Decentralizacja zadań publicznych służy rozwojowi
marszałek województwa pomorskiego
Uchwalona w połowie grudnia przez Sejm ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji i podziale zadań administracji publicznej w województwie obejmuje sprawy organizacji organów rządowych w województwie oraz podziału kompetencji pomiędzy organami administracji rządowej i samorządowej. Istotna zmiana wyraźnie sytuująca wojewodę jako przedstawiciela rządu w terenie, realizującego zadania należące do kompetencji, które winny pozostawać w gestii rządu, i nadzorującego z punktu widzenia prawa działalność samorządów.
Po 10 latach od ostatniej reformy administracyjnej i utworzenia nowych województw Polska dojrzała do tego, aby administracja rządowa w województwie nie realizowała zadań merytorycznych o znaczeniu regionalnym, a jedynie funkcje kontrolno-nadzorcze oraz - ewentualnie - zadania zlecane przez rząd i ministrów resortowych. Wojewoda nie powinien realizować funkcji związanych z kreowaniem i wdrażaniem polityki rozwoju regionu. Ustawa ta sytuuje organy samorządu terytorialnego jako gospodarzy terenu, umożliwiając im, zwłaszcza województwom, realizację polityki rozwoju poszczególnych regionów i przyjmowanie odpowiedzialności za kształtowanie i wdrażanie tej polityki.
Dla skutecznej realizacji polityki rozwoju regionu samorząd województwa musi jednak dysponować odpowiednimi instrumentami finansowymi, ponieważ - ze względów ustrojowych - nie powinien posługiwać się środkami władczymi wobec swoich partnerów w regionie.
Niektóre zapisy nowej ustawy nie wychodzą naprzeciw tak sformułowanej logice funkcjonowania samorządu terytorialnego. Przypominają one raczej dość przypadkowe przenoszenie kompetencji między różnymi szczeblami administracji rządowej i samorządowej, bez pełnej analizy wynikających z nich konsekwencji. Według tych propozycji marszałek województwa przejmie wiele drobiazgowych kompetencji czyniących z niego klasycznie biurokratyczny i rutynowy urząd. Dla przykładu warto tu wskazać ustanawianie granic obrębów ochronnych w rybactwie czy zezwolenia na odłowy.
Już teraz dobrym przykładem współpracy z rządem są regionalne przewozy kolejowe, które od początku 2009 roku są zarządzane przez samorządy województw. Ten bardzo trudny segment gospodarki i infrastruktury ma szansę uzyskać efektywną i trwałą konstrukcję, dobrze służąc społecznościom regionalnym, których znaczny odsetek codziennie musi pokonywać drogę z domu do pracy właśnie koleją.
Mamy coraz więcej dowodów na to, że budowa pozycji konkurencyjnej Polski powinna opierać się na sile, różnorodności i ugruntowanej tożsamości jej regionów. Z drugiej strony często doświadczamy wielu niedoskonałości funkcjonującego mechanizmu współpracy rządowo-samorządowej przy realizacji licznych przedsięwzięć, zarówno inwestycyjnych, jak i ukierunkowanych na efektywne wykonywanie usług publicznych. Niewątpliwie potrzebna jest więc koncentracja sił i kompetencji, aby w sposób konsekwentny i pilny dokończyć proces świadomej decentralizacji państwa. Do tego potrzeba jednak rozumnego partnerstwa.
Po latach dość niemrawych - i czasami demontujących reformę - działań kolejnych rządów musimy przesądzić, czy zmierzamy w kierunku Polski opartej na sile, różnorodności i tożsamości regionów, czy też pozostawiamy je w dotychczasowych koleinach, w których realna odpowiedzialność za rozwój jest bardzo ograniczona, a efektywność i konkurencyjność państwa - niska. Biorąc pod uwagę dotychczasowe deklaracje i działania obecnego rządu, nie mam wątpliwości, że chodzi o to pierwsze rozwiązanie. A możemy jeszcze więcej w warunkach prawdziwego i dobrego partnerstwa rządu oraz samorządu terytorialnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.