Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrzebne wytyczne w sprawie dowozu dzieci

27 czerwca 2018

Procedury

Przepisy nie określają, kto jest odpowiedzialny za przewiezienie małoletniego do nowych opiekunów oraz poniesienie kosztów tej czynności.

Na potrzebę uregulowania tych kwestii zwraca uwagę Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, w wystąpieniu kierowanym do Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra pracy i polityki społecznej. Podkreśla, że co do zasady procedura odbioru dziecka podlegającego władzy rodzicielskiej jest określona w kodeksie postępowania cywilnego. Ponieważ niektóre z jej przepisów stosuje się też w sytuacji zabrania dziecka w celu umieszczenia go w pieczy zastępczej, pojawiają się wątpliwości interpretacyjne.

Zdaniem rzecznika wyjaśnienia wymaga, kto w świetle ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 135 ze zm.) jest osobą odpowiedzialną za zorganizowanie odbioru i dowiezienie małoletniego do opiekunów lub domu dziecka. Niejasne jest też, czy powinna ona towarzyszyć mu w drodze do miejsca docelowego pobytu. Ponadto nie wiadomo, czy taka osoba może żądać pomocy policji polegającej na zawiezieniu dziecka do jednej z form pieczy zastępczej, szczególnie gdy istnieje zagrożenie, że może być ono agresywne dla siebie i otoczenia. Takie uprawnienie przysługuje na podstawie kodeksu postępowania cywilnego kuratorowi sądowemu w przypadku przymusowego odebrania małoletniego.

Marek Michalak uważa, że odbiór dziecka z rodziny biologicznej jest dla niego wydarzeniem krytycznym, narażającym na stres, dlatego czynności z tym związane powinny być powierzane osobie przygotowanej do udzielenia mu wsparcia. Z tego właśnie powodu kluczowe jest precyzyjne określenie, kto ma być przy małoletnim obecny w takiej sytuacji i towarzyszyć mu w drodze do nowego domu. Rzecznik uważa jednak, że nie jest wskazane, aby osobą tą był rodzic zastępczy lub wychowawca z placówki opiekuńczo-wychowawczej. Ich udział może bowiem mieć negatywny wpływ na relacje z rodziną biologiczną i utrudniać pracę w kierunku powrotu do nich dziecka.

- Brak definicji osoby lub instytucji odpowiedzialnej za odbiór jest problemem, który towarzyszy nam od 2012 r., kiedy nowa ustawa o pieczy weszła w życie - potwierdza Anna Gołębska, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Zielonej Górze.

Dodaje, że wielu kuratorów sądowych uważa, że wprawdzie mogą odebrać dziecko, ale zaraz potem przekazać innej upoważnionej osobie.

- We współpracy z naszym sądem wypracowaliśmy rozwiązanie, w którym to nasza jednostka jest odpowiedzialna za odebranie i zawiezienie dziecka. My też ponosimy koszty z tym związane - tłumaczy.

58,5 tys. dzieci przebywało w rodzinnej pieczy zastępczej w 2013 r.

Michalina Topolewska

 michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.