Urzędy szukają fachowców, ale zatrudniają tego, kto się zgłosi
Nowy poradnik o rekrutacji do administracji rządowej podpowiada, jak obniżyć wymagania wobec kandydatów, aby nie zniechęcić ich do pracy w urzędach.
Anita Noskowska-Piątkowska, szefowa służby cywilnej, która firmuje ten dokument, stara się w nim przekonać dyrektorów generalnych, aby odeszli od dotychczasowych schematów przy przeprowadzaniu naborów na wolne stanowiska. Proponuje rozważenie, czy lepszym rozwiązaniem nie jest zatrudnić nowego pracownika tylko do części zadań, a dopiero z czasem, po nabyciu przez niego doświadczenia, dodawać mu kolejne.
– Wykwalifikowanych pracowników odstraszają nie wysokie wymagania stawiane kandydatom na wolne stanowisko w administracji rządowej, ale wciąż niskie uposażenia. Dodatkowo żaden dyrektor generalny nie zgodzi się, aby z jednego stanowiska zrobić dwa z mniejszymi wymaganiami, bo narazi się na zarzut nadmiernego zatrudniania w służbie cywilnej – komentuje Elżbieta Kurzępa, szefowa NSZZ „Solidarność” w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.