Lekarze nie chcą pracować w NFZ, więc o kontaktach dla szpitali zdecydują biolodzy
Resort zdrowia urealnił wymagania wobec komisji konkursowych w Narodowym Funduszu Zdrowia. Od soboty ich członkowie nie muszą mieć wykształcenia medycznego. Wszystko dlatego, że lekarze nie chcą pracować w NFZ.
Konkursy są najczęstszym sposobem wyboru placówek, z którymi NFZ podpisuje umowy na świadczenie usług zdrowotnych. To podczas nich zapadają decyzje o tym, gdzie pacjenci będą się mogli leczyć. W przeszłości zdarzało się jednak, że prace komisji konkursowych były paraliżowane brakiem możliwości powołania składu zgodnego z wymogami prawa. NFZ miał problemy z zapewnieniem wymaganej przez przepisy obecności w tych komisjach przynajmniej jednej osoby posiadającej wykształcenie medyczne lub z dziedziny nauk o zdrowiu. Resort zdrowia poluzował więc wymagania. Zmiany obowiązują od soboty, kiedy weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia z 3 marca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie sposobu ogłaszania postępowania w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, składania ofert, powoływania i odwoływania komisji konkursowej, jej zadań oraz trybu pracy (Dz.U. 2026 r. poz. 283). Regulacja poszerza krąg osób, które mogą być powołane do komisji – zamiast obligatoryjnego co najmniej jednego lekarza lub eksperta z zakresu nauk o zdrowiu w postępowaniach konkursowych może brać udział magister farmacji lub biologii medycznej. W miarę możliwości powinni w niej także zasiadać prawnicy i specjaliści z zakresu ekonomii i finansów.
Braki kadrowe w NFZ
Zmiana wymagań to efekt braków kadrowych NFZ. Wszystko dlatego, że lekarze nie chcą pracować w funduszu, który nie oferuje tak atrakcyjnych zarobków jak otwarty rynek pracy. - Kiedyś – a wiem to z własnego doświadczenia, bo pracowałem w NFZ – zarobki w funduszu, a zwłaszcza wcześniej w kasach chorych, były zdecydowanie lepsze niż w szpitalach, dlatego pracowało tam bardzo dużo lekarzy. Jednak sytuacja się bardzo zmieniła i teraz praca w NFZ nie jest konkurencyjna. Średnie wynagrodzenie lekarza na rynku to ok. 30 tys. zł, a tyle w funduszu nie zarabia nawet prezes – podkreśla Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.