Dziennik Gazeta Prawana logo

Krok, a nie skok w stronę reformy ETS. Wnioski z unijnego szczytu idą w kierunku polskich postulatów

Donald Tusk, Ursula Von der Leyen
KE zapowiedziała utworzenie wartego 30 mld zł instrumentu "ETS Investment Booster", który zostanie sfinansowany z 400 mln uprawnień. Premier Donald Tusk powiedział, że Polska jest „w grupie państw, które będą objęte pomocą”.PAP / Wiktor Dąbkowski
20 marca, 16:29
aktualizacja 20 marca, 20:17

Rewizja EU ETS ma doprowadzić do większej stabilności rynku uprawnień do emisji. Nie ma jednak mowy o zawieszeniu systemu lub dużej reformie. Europejscy przywódcy uznali zachowanie podstawowej roli EU ETS jako narzędzia transformacji.

We wnioskach z unijnego szczytu widać kierunek zmian zgodny m.in. z polskimi postulatami dotyczącymi systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2. Jest tu perspektywa krótkoterminowego ograniczenia presji kosztowej, zauważenie fundamentalnych różnic między interesami i możliwościami państw członkowskich oraz troska o trudną sytuację przemysłu energochłonnego. Kluczowe znaczenie ma jednak to, że europejscy przywódcy uznali zachowanie podstawowej roli EU ETS jako narzędzia transformacji. – Bardzo ważna jest reakcja rynku. Po szczycie ceny uprawnień do emisji wyraźnie wzrosły. To pokazuje, że inwestorzy odczytali ustalenia Rady nie jako zapowiedź trwałego obniżenia cen CO2, ale jako potwierdzenie, że EU ETS ma zostać ustabilizowany i pozostanie filarem polityki unijnej gospodarczej, a nie tylko środowiskowej – zauważa Robert Jeszke, kierownik Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) i wicedyrektor Instytutu Ochrony Środowiska-Państwowego Instytutu Badawczego.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.