Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

ETS w centrum debaty przed szczytem UE. Tym razem jej wynik nie jest oczywisty

A,Coal-fired,Power,Plant,With,A,Smoking,Chimney,And,A
Rosnące pod wpływem irańskiej blokady cieśniny Ormuz ceny energii sprawiają, że wśród unijnych stolic na nowo rozgorzał spór o ETSShutterstock
dzisiaj, 21:00

Rozmowy przed szczytem unijnych liderów orbitują wokół sposobów na złagodzenie kolejnej odsłony kryzysu energetycznego. W tym kontekście wracają postulaty ograniczenia lub zawieszenia systemu ETS. Orędownicy polityki klimatycznej bronią obowiązujących reguł gry i przekonują, że sposobem na zwiększenie odporności na wahania na rynkach surowców jest przyspieszenie transformacji.

Jak ustabilizować ceny energii? ETS i zależność od gazu na agendzie

Przed planowanym na ten tydzień szczytem UE osiem państw – Dania, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Luksemburg, Portugalia, Słowenia i Szwecja – wezwało Brukselę do utrzymania „integralności i przewidywalności” obecnego rynku handlu uprawnieniami do emisji. W sukurs przyszły im wpływowe think tanki, takie jak Ember, Bruegel i E3G, które przekonują, że to zależność od importowanych paliw kopalnych, a nie koszty CO2, jest głównym źródłem ryzyka inflacyjnego związanego z wojną na Bliskim Wschodzie. Receptą, jak twierdzą, jest rozwój źródeł odnawialnych.

Jednak wydaje się, że zwolennicy kontynuacji dotychczasowej polityki klimatycznej znaleźli się w defensywie. Pod pismem nie podpisały się największe państwa: Francja i Niemcy. Postulaty zmian w ETS lub jego zawieszenia formułują z kolei m.in. Polska i Włochy.

Pozostało 67% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.