Dziennik Gazeta Prawana logo

ETS w centrum debaty przed szczytem UE. Tym razem jej wynik nie jest oczywisty

Komin dym
Rosnące pod wpływem irańskiej blokady cieśniny Ormuz ceny energii sprawiają, że wśród unijnych stolic na nowo rozgorzał spór o ETSShutterstock
16 marca, 21:00

Rozmowy przed szczytem unijnych liderów orbitują wokół sposobów na złagodzenie kolejnej odsłony kryzysu energetycznego. W tym kontekście wracają postulaty ograniczenia lub zawieszenia systemu ETS. Orędownicy polityki klimatycznej bronią obowiązujących reguł gry i przekonują, że sposobem na zwiększenie odporności na wahania na rynkach surowców jest przyspieszenie transformacji.

Jak ustabilizować ceny energii? ETS i zależność od gazu na agendzie

Przed planowanym na ten tydzień szczytem UE osiem państw – Dania, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Luksemburg, Portugalia, Słowenia i Szwecja – wezwało Brukselę do utrzymania „integralności i przewidywalności” obecnego rynku handlu uprawnieniami do emisji. W sukurs przyszły im wpływowe think tanki, takie jak Ember, Bruegel i E3G, które przekonują, że to zależność od importowanych paliw kopalnych, a nie koszty CO2, jest głównym źródłem ryzyka inflacyjnego związanego z wojną na Bliskim Wschodzie. Receptą, jak twierdzą, jest rozwój źródeł odnawialnych.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.