Dziennik Gazeta Prawana logo

ETS miał ratować klimat. Dziś musi ratować gospodarkę

Donald Tusk, Therese Blanchet
Premier Donald Tusk i sekretarz generalna Rady Europejskiej Therese Blanchet na szczycie w Brukseli, 19 marca 2026 r.European Union / Alexandros Michailidis
dzisiaj, 14:30

Rząd Donalda Tuska ma powody do zadowolenia. Polska może skorzystać na zapowiedziach Komisji Europejskiej dotyczących korekty ETS i większej elastyczności wobec państw członkowskich. Problem w tym, że czym innym jest obniżenie rachunków za energię, a czym innym stabilność całego systemu w nowych realiach polityczno-gospodarczych.

Jak działa EU ETS i dlaczego wymaga reformy

Kiedy ponad 20 lat temu powstawał system EU ETS, jego założenia były takie, że darmowych uprawnień do emisji będzie z biegiem czasu coraz mniej. To miało podnieść ceny uprawnień, co z kolei miało skłaniać sektor energetyczny do szybszej transformacji. Bardziej korzystne miały się stać inwestycje w innowacje niż zakup coraz droższych uprawnień do emisji. Z czasem do systemu zostały też dopuszczone podmioty niebędące emitentami i w ten sposób powstał rynek wtórny handlu uprawnieniami do emisji. Przy okazji okazało się, że system wprawdzie działa, ale nie jest odporny na spekulacje czy oszustwa podatkowe, co nadwyrężyło jego wiarygodność.

Niemniej pieniądze z aukcji uprawnień na rynku pierwotnym trafiały w większości do budżetów państw członkowskich, w tym polskiego. Problem w tym, że podczas gdy handel uprawnieniami się rozwijał, my te pieniądze topiliśmy w budżecie, odkładając transformację energetyczną na potem. Do dziś nie mamy przyjętego krajowego planu transformacji, o strategiach sektorowych nie wspominając. Od 2013 do 2025 r. Polska uzyskała ze sprzedaży uprawnień do emisji ponad 31 mld euro. Według ustaleń NIK, w badanym okresie (2013–2023), tylko 1,3 proc. tych pieniędzy zostało wydanych na cele, które można powiązać z redukcją gazów cieplarnianych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.