Niespieszne duszenie Kuby. Czy reżim w Hawanie jest następny na liście celów Donalda Trumpa?
Amerykańskie media spekulują, że sekretarz stanu Marco Rubio chciałby interwencji na Kubie. Tymczasem po niedawnym trzęsieniu ziemi sytuacja na odizolowanej sankcjami od świata wyspie zaczyna graniczyć z kryzysem humanitarnym.
W poniedziałek zatrzęsło się dno morza między północnozachodnią Kubą, Meksykiem a Florydą. Trzęsienie miało magnitudę 6,1 st. w skali Richtera. W odległym o dwie godziny jazdy samochodem od Hawany mieście Pinar del Rio, w zachodniej części wyspy, wybuchła panika. – Ludzie wybiegali na zewnątrz, każdy wystraszony. Nie potrafię nawet tego wyjaśnić. Nie przypominało żadnego trzęsienia ziemi, jakiego doświadczylibyśmy tu wcześniej – opowiadała 44-letnia Yusmila Hernandez reporterom agencji Reuters. Sejsmolodzy potwierdzają: podobnie destrukcyjnych wstrząsów wyspa doświadczyła ostatni raz w 1880 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.