Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Gminy muszą przygotować analizę o elektromobilności, ale nie wiedzą jak

Gminy muszą przygotować analizę  o elektromobilności, ale nie wiedzą jak
fot. shutterstock
10 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Pięć miesięcy – dokładnie tyle (a wręcz tylko tyle) pozostało samorządom na przygotowanie zestawienia korzyści i kosztów związanych z używaniem e-autobusów. To wymóg funkcjonującej od kilku miesięcy ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych nałożony na gminy powyżej 50 tys. mieszkańców. Te jednak mają z nim spory kłopot. Nie wiedzą bowiem, jak taki dokument ma wyglądać. Ustawodawca wskazał ogólnie tylko na trzy obowiązkowe pola wymagające rozważenia: korzyści finansowo-ekonomiczne, środowiskowe oraz społeczno-ekonomiczne. Miasta obawiają się, czy właściwie je przedstawią i na tyle konkretnie, by można było ocenić, czy w przyszłości wymiana floty w komunikacji miejskiej jest warta zachodu. Oznacza to bowiem nie tylko zakupy nowych autobusów, lecz także zapewne konieczność modyfikacji wieloletnich umów o świadczenie usług z zakresu publicznego transportu zbiorowego. O ile jednak nie powinno z tym być problemu, gdy operator komunikacji miejskiej jest spółką samorządową, o tyle przy podmiotach zewnętrznych gmina może napotkać przeszkody.

A co w sytuacji, gdy w mieście jest kilku wykonawców usług i większość prywatnych? Sporządzając analizę kosztów i korzyści, trzeba będzie rozstrzygnąć, czy wynikające z ustawy terminy, do których należy osiągnąć 5-, 10- czy 20-procentowy udział autobusów zeroemisyjnych, dotyczą całej floty w danej gminie, czy też są to wskaźniki dla każdego operatora odrębnie. Być może będzie musiała o tym przesądzić nowelizacja ustawy. © C4–5

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.