E-administracja w natarciu. Na jakie usprawnienia mogą wkrótce liczyć urzędnicy
Rok 2020 będzie stał pod znakiem ofensywy doręczeń drogą elektroniczną. E-administracja ma służyć zarówno obywatelom, przedsiębiorcom, jak i urzędom. Tym ostatnim do efektywnej realizacji zadań publicznych. Przy czym samo stworzenie określonych rozwiązań cyfrowych nie wystarczy. Trzeba je przygotować tak, by ich wykorzystanie przez publiczne podmioty miało wartość dodaną względem tradycyjnych rozwiązań. W przeciwnym razie pozostają martwe. Tak jak to jest z doręczaniem drogą elektroniczną pism urzędowych. I choć taka możliwość formalnie w wielu sprawach już istnieje, to w praktyce przytłaczająca większość jest przekazywana na papierze. W praktyce, chcąc korzystać z e-administracji, urzędnicy napotykają szereg problemów. Dziś przedstawiamy te, które dzięki legislacji w najbliższym czasie powinny zniknąć. Przynajmniej częściowo.
Nieuwierzytelnione e-maile
Na skrzynki e-mailowe urzędów wpływa sporo wiadomości. Z punktu widzenia obywateli to prosty i wygodny sposób komunikacji. Dodatkowo w części spraw teoretycznie wystarczy podanie imienia i nazwiska oraz adresu e-mailowego, by skutecznie wnieść pismo do organu administracji publicznej. Przykładem są skargi i wnioski składane w trybie kodeksu postępowania administracyjnego. Mimo to w czasach, gdy nasila się zjawisko kradzieży tożsamości, odebranie zwykłego e-maila, nieopatrzonego kwalifikowanym podpisem elektronicznym (a jego używanie to wciąż rzadkość) nie daje pewności, że pochodzi od konkretnej osoby. W efekcie urzędnicy nie wiedzą, czy powinni merytorycznie zająć się jego treścią, czy też wcześniej wezwać nadawcę do odpowiedniego uwierzytelnienia się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.