Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Sfałszowanie mandatu uzasadnia dopuszczenie materiałów operacyjnych

5 września 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rozmowa telefoniczna nagrana przy okazji prowadzenia kontroli operacyjnej zarządzonej w celu wykrycia zupełnie innego przestępstwa może stanowić dowód w postępowaniu dotyczącym nakłonienia policjanta do wystawienia mandatu korzystnego dla kierowcy – orzekł Sąd Okręgowy w Siedlcach.

Sprawa, która na skutek apelacji trafiła do siedleckiego SO, była wielowątkowa, a na ławie oskarżonych zasiadło siedem osób. Trzy z nich usłyszały zarzut nadużycia władzy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej (art. 231 par. 2 kodeksu karnego). Chodziło o to, że jeden z oskarżonych został zatrzymany przez funkcjonariusza policji po tym, jak przekroczył dozwoloną prędkość. Zarejestrowano, że jechał z prędkością 110 km/h w terenie zabudowanym. Konsekwencją takiego czynu jest nie tylko ukaranie mandatem i punktami karnymi, lecz także czasowe odebranie prawa jazdy. Gdy policjant wykonywał czynności służbowe, zatrzymany zatelefonował do trzeciego z oskarżonych i poinformował go o tym, co się wydarzyło, a ten postanowił interweniować. W trakcie rozmowy telefonicznej z policjantem dopytywał, czy można coś zrobić, by złagodzić grożące znajomemu kierowcy konsekwencje. Funkcjonariusz udzielił odpowiedzi twierdzącej i wystawił zatrzymanemu mandat, na którym widniało, że dozwolona prędkość została przekroczona o 48 km/h. Po tym zdarzeniu kierowca oraz jego znajomy podczas kolejnej rozmowy telefonicznej ustalili sposób odwdzięczenia się policjantowi (chodziło o korzyść materialną).

Sąd Rejonowy w Łukowie, który rozpatrywał sprawę w I instancji, uznał trzech oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów. Na to rozstrzygnięcie podsądni wnieśli apelacje, w których podnosili m.in. to, że dowód w postaci rozmów telefonicznych, jakie odbyli między sobą w dniu zatrzymania kierowcy, był pozyskany na skutek prowadzenia wobec jednego z nich kontroli operacyjnej. Zgoda na jej przeprowadzenie została jednak wydana w postępowaniu dotyczącym podejrzenia popełniania zupełnie innego przestępstwa. W związku z tym oskarżeni przekonywali, że wykorzystanie tak pozyskanego materiału dowodowego nastąpiło z naruszeniem „prawa do prywatności oraz zasad fair play”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.