Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Policja może sprawdzić legalność oprogramowania w firmie

28 stycznia 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kwestią niezwykle istotną w bieżącej działalności firmy jest posiadanie legalnego oprogramowania komputerowego. Pokusa zaoszczędzenia na kosztach drogiego często software'u może w przypadku kontroli skończyć się dolegliwymi dla przedsiębiorcy konsekwencjami prawnymi. Jak pokazują badania przeprowadzane niedawno w małych i średnich firmach, zaskakująco mała jest liczba właścicieli zdających sobie sprawę z konsekwencji nieposiadania legalnego oprogramowania. Kolejnym zagadnieniem jest problem często spotykanego w praktyce wielu korporacji instalowania nielegalnych programów przez pracowników firmy bez wiedzy jej właściciela.

Zgodnie z art. 74 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych programy komputerowe podlegają zasadniczo takiej samej ochronie jak utwory literackie, będąc rodzajem utworu o indywidualnym charakterze. Prawo autorskie uprawnia jednak użytkowników legalnego oprogramowania do sporządzenia kopii zapasowej programu, w sytuacji gdy jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. W braku odmiennych postanowień umownych kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym.

Oprócz konsekwencji cywilnoprawnych, związanych z wejściem przez firmę w posiadanie nielegalnego oprogramowania, pamiętać należy, iż wejście w posiadanie nielegalnego oprogramowania jest także surowo karane przez prawo karne. Zgodnie z art. 278 par. 2 kodeksu karnego osoba uzyskująca bez zgody osoby uprawnionej cudzy program komputerowy narażona jest (w razie wyroku skazującego) na wymierzenie przez sąd kary od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, jak podkreślają przedstawiciele nauki prawa, ściągane z internetu są najczęściej programy komputerowe, których zabezpieczenia przed skopiowaniem zostały złamane. Osoba pobierająca taki program z internetu popełnia czyn kradzieży komputerowej, opisany we wskazanym powyżej art. 278 par. 2 kodeksu karnego. Ponadto jeśli w firmie używany jest program komputerowy zakupiony np. przez administratora sieci w internecie, przy czym cena nabycia programu była rażąco niska - nabywający naraża się na zarzut nieumyślnego paserstwa komputerowego zagrożonego karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Przedsiębiorcy powinni liczyć się także z tym, iż organy ścigania w przypadku uzasadnionych podejrzeń popełnienia przestępstw komputerowych (kradzież programu czy paserstwo) władne są do skontrolowania zasobów oprogramowania firmy pod kątem posiadania nielegalnego oprogramowania. Odpowiedzialność karną za posiadanie nielegalnych programów ponosi co do zasady bezpośrednio osoba (np. informatyk, pracownik), która już zainstalowała bądź tylko posiada nielegalne oprogramowanie. Praktyka pokazuje jednak, iż zarzuty popełniania tzw. przestępstw komputerowych stawiane są nierzadko członkom zarządu, dyrektorom, administratorom sieci. Wydaje się, iż właściwą praktyką coraz większej liczby firm jest wprowadzanie odpowiednich systemów zabezpieczeń niepozwalającym pracownikom instalować własnych programów komputerowych na komputerach służbowych. Nie mniej istotną kwestią jest systematyczne audytowanie oprogramowania pod względem jego legalności.

Odpowiedzialność karną za posiadanie nielegalnych programów ponosi co do zasady bezpośrednio osoba (np. informatyk, pracownik), która już zainstalowała bądź tylko posiada nielegalne oprogramowanie

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.