Biernacki: Użyteczna praca zamiast celi
Prawo karne
Za dużo kar pozbawienia wolności i warunkowych zawieszeń jej wykonywania nawet wobec osób już wcześniej skazanych - to problemy polityki karnej, na które zwrócił wczoraj uwagę rządu minister sprawiedliwości Marek Biernacki. Oba rodzaje orzeczeń stanowią blisko 60 proc. zasądzanych kar, podczas gdy samoistna grzywna - zaledwie 19 proc.
Skutki? Stale wzrasta liczba osób oczekujących na przyjęcie do więzienia. Z drugiej strony zarządzenie wykonywania kar zawieszonych powoduje jeszcze większe przeludnienie w zakładach karnych i może doprowadzić do tego, że na jednego osadzonego będzie przypadał 1 mkw. celi. A to stanowiłoby pogwałcenie europejskich norm. Jak poinformował szef resortu sprawiedliwości, już teraz praktycznie nie ma w jednostkach penitencjarnych wolnych miejsc: przebywa w nich ok. 85,5 tys. osób, co daje 100,3 proc. obłożenia.
Jako remedium resort proponuje przygotowanie projektu nowelizacji, która preferowałaby orzekanie kary ograniczenia wolności i grzywny w miejsce kar wolnościowych. Pierwsza polegałaby na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne. Do katalogu kar zostałyby wprowadzone także instrumenty sprawiedliwości naprawczej, co umożliwiałoby umorzenie postępowania w razie pojednania stron.
Oprócz tego resort chce rozszerzyć możliwość stosowania dozoru elektronicznego, tak by można było od początku orzekać karę pozbawienia wolności wykonywaną w tym systemie (z jednoczesnym warunkowym zawieszeniem wykonania pozostałej części). Marek Biernacki zamierza także rozszerzyć katalog środków zabezpieczających przez wprowadzenie dozoru policji, dozoru kuratora, elektronicznej kontroli miejsca pobytu oraz leczenia ambulatoryjnego.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu