Niebezpieczny obowiązek nałożony na izby lekarskie
Z jednej strony konieczność zbierania wrażliwych danych, z drugiej surowe przepisy o ich ochronie – samorządy lekarskie znalazły się w swoistym klinczu z powodu nowych przepisów ustawy antycovidowej
Ustawa z 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. poz. 2113) nałożyła na izby obowiązek przekazywania wojewodom oraz ministrowi zdrowia listy lekarzy, którzy mogą zostać skierowani do walki z pandemią. Ma ona zawierać imię, nazwisko, adres i numer prawa wykonywania zawodu. Niemniej ze względu na treść art. 47 ust. 3 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. z 2020 r. poz. 1845) istnieje szereg okoliczności wyłączających z możliwości oddelegowania w takim trybie – m.in. ciąża, choroby przewlekłe czy sytuacja rodzinna. W ten sposób powstała luka prawna. – Z jednej strony określono zamknięty katalog danych, jakie samorządy mogą przekazać właściwemu organowi. Z drugiej – organ wydając decyzję o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii, powinien uwzględnić więcej danych dotyczących jej adresata – wskazuje Szymon Goździk, specjalista ds. ochrony danych w Kancelarii Prawnej Lebek i Wspólnicy.
Jednak te dane, czyli m.in. informacje o chorobach przewlekłych, stanowią szczególną kategorię. Oznacza to, że zgodnie z RODO ich przetwarzanie może odbywać się w wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Pojawia się wobec tego wątpliwość, czy samorządy mogą pozyskiwać informacje dotyczące np. stanu zdrowia swoich członków i przekazywać je wojewodzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.