Unijny bat na technologicznych gigantów
Telefon z Androidem przestanie wymagać założenia konta Google, a iPhone pozwoli ściągnąć aplikacje nie tylko z AppStore – zapewniają to europejskie ustawy, które właśnie weszły w życie
Obowiązujące od środy: akt o usługach cyfrowych (DSA – Digital Services Act) i akt o rynkach cyfrowych (DMA – Digital Markets Act), które weszły w życie z początkiem listopada, to dwa filary unijnej reformy cyberprzestrzeni. Na ich mocy wielkie platformy internetowe będą musiały zadbać o prawa użytkowników i dopuścić konkurencję ze strony innych firm technologicznych. – Choć „unijne prawo” brzmi jak coś odległego, to będzie ono ważne dla każdego z nas – przekonuje Magdalena Bigaj, prezeska Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa.
Czego dokładnie dotyczy nowa legislacja? DSA to akt, który skupia się bardziej na użytkownikach internetu. Na jego mocy firmy będą musiały wprowadzić jaśniejsze zasady moderacji treści – np. zaznaczać w regulaminie usługi, jakie publikacje będą tam zabronione. W dodatku użytkownicy, których konta zostaną na podstawie regulaminu usunięte, mają dostawać szczegółowe wyjaśnienie przyczyn takiego stanu rzeczy. Będą mogli odwołać się od takiej decyzji. Platformy będą musiały zapewnić też odpowiednią liczbę moderatorów posługujących się unijnymi językami, żeby zapewnić właściwą obsługę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.