Sztuczna inteligencja nie ma osobowości prawnej. Kto więc odpowie za wyrządzone przez nią szkody?
Skoro mamy do czynienia z systematycznym rozwojem oraz coraz bardziej autonomicznym funkcjonowaniem sztucznej inteligencji (AI), to może należy przyznać jej osobowość prawną? Dlaczego więc ani prawo krajowe, ani unijne tego nie robią? I jakie implikacje wynikają z tej decyzji dla odpowiedzialności podmiotów zaangażowanych w tworzenie i wdrażanie AI?
Osobowość prawna stanowi fundamentalną kategorię prawną. Przyznaje podmiotom zdolność do bycia nosicielem praw i obowiązków, ponoszenia odpowiedzialności prawnej oraz uczestniczenia w postępowaniu sądowym. Podmioty takie jak spółki kapitałowe, fundacje, stowarzyszenia oraz jednostki samorządu terytorialnego mają osobowość prawną na podstawie konstytucji lub ustaw szczegółowych. Przyznanie jej transformuje zorganizowaną działalność człowieka w samodzielny podmiot obrotu prawnego, odrębny od jego kreatorów.
AI jeszcze sporo brakuje do tego, by mieć osobowość prawną
Głównym argumentem przeciwko przyznaniu osobowości prawnej sztucznej inteligencji jest brak wewnętrznych organów decyzyjnych, w których zasiadaliby ludzie odpowiedzialni za podejmowane przez nią decyzje. AI nie posiada autonomii i świadomości rozumianej w kategoriach człowieka. Brak ten stanowi fundamentalną różnicę między AI a innymi podmiotami prawnymi, które zawsze dysponują strukturą organów reprezentujących interesy podmiotu i odpowiadających za jego działania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.