Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

UE bierze się za AI od Muska. Von der Leyen ostrzega Dolinę Krzemową

Elon Musk
Elon MuskNathan Laine
13 stycznia, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wygenerowane przez sztuczną inteligencję treści o charakterze seksualnym, które w ostatnich dniach zalały należący do Elona Muska serwis X, wzbudziły oburzenie regulatorów zarówno na Starym Kontynencie, jak i w Azji.

Za modyfikowanie zdjęć, np. przez rozebranie lub nałożenie stroju kąpielowego na znajdujące się na nich osoby, odpowiedzialny był chatbot Grok. Wykorzystujące generatywną sztuczną inteligencję narzędzie wbudowane w architekturę serwisu społecznościowego X w ostatnich tygodniach wytworzyło ogromną liczbę obrazów o charakterze seksualnym bez weryfikacji tekstowych poleceń formułowanych przez użytkowników portalu – spora część winy leży więc oczywiście także po ich stronie. Zarówno X, jak i xAI, a więc firma stojąca za Grokiem, należą do najbogatszego obecnie człowieka – Elona Muska.

Realne szkody

W serwisie społecznościowym pojawiły się przerobione wizerunki zarówno prywatnych osób, w tym nieletnich, jak i np. polityków. Ofiarą Groka padła m.in. szwedzka wicepremier Ebba Busch. Dokładna liczba naruszeń nie jest znana – niektóre źródła mówią o setkach, inne – nawet o tysiącach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.