Dziennik Gazeta Prawana logo

TSUE w rumuńskiej sprawie vs polskie przepisy

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 1 października 2015 r. (sygn. C-201/14)

Osoby, których dane osobowe są przekazywane między dwoma organami administracji państwa Unii Europejskiej, a następnie przetwarzane przez jeden z tych organów, powinny zostać wcześniej o tym poinformowane.

@RY1@i02/2015/200/i02.2015.200.08800010d.805.jpg@RY2@

Fot. Materiały Prasowe

dr Grzegorz Sibiga, adwokat, Instytut Nauk Prawnych PAN

Dyrektywa dopuszcza wyłączenia obowiązku informacyjnego, ale zakłada, że po pierwsze przewidujące je przepisy prawa muszą jednocześnie zapewniać odpowiednie środki zabezpieczające, a po drugie kraj członkowski wprowadzający zwolnienie w ustawie może to zrobić tylko ze względu na określone wartości (np. ważny interes ekonomiczny lub finansowy).

Wyrok ma istotne znaczenie dla stosowania polskiej ustawy w zakresie informowania przez administrację osób, których dane dotyczą, ze względu na wymóg wykładni przepisów zgodnie z prawem Unii Europejskiej.

Art. 25 ustawy o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 r. (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1882)

W przypadku zbierania danych osobowych nie od osoby, której one dotyczą, administrator danych jest zobowiązany poinformować tę osobę, bezpośrednio po utrwaleniu zebranych danych. Wyjątek dotyczy m.in. sytuacji, gdy administrator przetwarza dane osobowe na podstawie obowiązujących przepisów prawa.

@RY1@i02/2015/200/i02.2015.200.08800010d.806.jpg@RY2@

Fot. Materiały Prasowe

dr Paweł Litwiński, adwokat, Kancelaria Barta Litwiński

Jest pytanie, czy Polska od powiednio transponuje dyrektywę . Zgodnie z nią nie ma obowiązku informowania, "gdy [...] dostarczenie takich informacji wymagałoby niewspółmiernie dużego wysiłku lub jeżeli gromadzenie lub ujawnianie informacji jest wyraźnie przewidziane przez prawo". Dyrektywa akcentuje więc samo gromadzenie lub ujawnianie informacji. Polska ustawa mówi ogólnie o "przetwarzaniu" danych osobowych.

Polski przypadek analogiczny do tego z wyroku TSUE to przekazywanie danych między Warszawą a Ministerstwem Finansów na podstawie swoistego porozumienia w sprawie karty warszawiaka.

ŁR

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.