Będzie RODO, ale bez przełomu w testach psychometrycznych
Ten, kto myśli, że nowe przepisy o ochronie danych osobowych dadzą pracodawcom zielone światło do stosowania testów psychometrycznych (to popularna praktyka przy rekrutacji - mimo że od lat prawnie wątpliwa), jest w błędzie. Zarówno w RODO, jak i w projektach polskich przepisów wdrażających to unijne rozporządzenie brakuje szczegółowych regulacji, które wprost odnosiłyby się do tego zagadnienia. Są tylko zasady ogólne, i choć wprowadzają nowe przesłanki dla użycia testu, to nie ma pewności, w jakim stopniu przełożą się na praktykę.
I tak: po 25 maja jeśli test będzie zmierzał do badania stanu zdrowia psychicznego, pracodawca będzie musiał wykazać, że trzeba go zastosować, aby wypełnić obowiązek prawny (co w zasadzie będzie niemożliwe). Lepiej więc, jeśli test sprawdzi tylko predyspozycje do pracy na danym stanowisku. Ale wtedy z kolei wymagana będzie m.in. zgoda kandydata (oczywiście dobrowolna, co też może być fikcją), a dodatkowo zastosowanie testu musi być dla niego korzystne. Tyle teoria. Nie wiadomo bowiem, czy i kto to sprawdzi. Urząd Ochrony Danych Osobowych? - Raczej nie z własnej inicjatywy. Organ nadzorczy ewentualnie zbada sprawę dopiero w efekcie skargi kandydata, który nie przeszedł takiego testu, wskutek czego nie został przyjęty do pracy - zauważa Justyna Tyc, radca prawny z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Może się zatem okazać, że mimo RODO testy psychometryczne nadal będą żyły swoim życiem. ⒸⓅ C3
@RY1@i02/2018/072/i02.2018.072.21700010b.801.jpg@RY2@
fot. Orla/Shutterstock
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu