Te same osoby w zarządach spółek
To, czy dana umowa może być skutecznie zawarta przez spółki reprezentowane przez te same osoby fizyczne, zależy m.in. od treści umowy.
Często zdarza się, że w spółkach handlowych powiązanych kapitałowo lub osobowo występują te same osoby w składzie zarządów lub po stronie wspólników uprawnionych do reprezentacji spółki. Na ogół podmioty te wchodzą w relacje umowne między sobą i realizują nieraz złożone transakcje biznesowe.
Problematyka ta nie została jasno uregulowana ani w przepisach kodeksu spółek handlowych, ani kodeksu cywilnego. Wpisuje się ona w szerokie zagadnienie kolizji interesów oraz czynności z samym sobą, od dawna cieszących się zainteresowaniem judykatury. W szczególności przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego była kwestia dopuszczalności zastosowania do piastunów organów osoby prawnej przepisu art. 108 k.c. dotyczącego pełnomocnika. W myśl tego przepisu pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonuje w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy. Przepis ten stosuje się odpowiednio, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony. Natomiast zgodnie z art. 103 par. 1 k.c., jeżeli zawierający umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu umowa została zawarta.
SN w uchwale z 30 maja 1990 r. (III CZP 8/90) dopuścił możliwość stosowania w drodze analogii przepisów o pełnomocnictwie do działań podejmowanych w charakterze organu osoby prawnej. SN wyraził pogląd, iż osoba fizyczna działająca jako organ osoby prawnej nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonuje w imieniu tej osoby prawnej, chyba że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów tej osoby prawnej. Pogląd ten dotyczył zatem tzw. czynności z samym sobą, tj. takiej, w której osoba fizyczna działała w imieniu osoby prawej oraz w imieniu własnym i na swój rachunek.
Jego rozwinięcie pojawiło się w wyroku SN z 24 lipca 2009 r. (II CSK 41/09) w odniesieniu do umowy zawartej pomiędzy dwiema osobami prawnymi (jednoosobowymi spółkami z o.o.), w których zarządach występowała ta sama osoba fizyczna. Zgodnie z nim nie można wykluczyć zastosowania art. 108 k.c. w sytuacji, w której dochodzi do czynności prawnej pomiędzy dwoma jednoosobowymi spółkami z o.o., których jedynym wspólnikiem jest ta sama osoba fizyczna, reprezentowanymi przez tego samego wspólnika, będącego zarazem jedynym członkiem zarządu obu spółek. W takiej sytuacji łatwo może bowiem dojść do kolizji interesów spółek i ewentualnych wierzycieli, a dokonywane czynności prawne mogą pozostać poza jakąkolwiek kontrolą. Przepisy te stosować można jednak wyłącznie na zasadzie ostrożnej analogii. SN podkreślił, że nie ma podstaw, aby rozciągać stosowanie art. 108 k.c. na każdą sytuację, w której w składzie organów reprezentujących spółki pojawia się ta sama osoba fizyczna.
Oba rozstrzygnięcia prowadzą do bardziej ogólnego wniosku: wprawdzie nie ma ogólnej zasady zabraniającej udziału tych samych osób w organach zarządzających spółek handlowych, które zawierają między sobą umowy. Natomiast w każdym przypadku, gdy te same osoby reprezentują jednocześnie dwie spółki (lub więcej), zbadać należy, czy ze względu na treść czynności prawnej rzeczywiście wyłączona jest możliwość naruszenia interesów którejkolwiek z tych osób prawnych. Aktualny pozostaje pogląd, że ocena taka powinna być przeprowadzona w odniesieniu do konkretnej czynności prawnej w danych okolicznościach. Nie jest zatem na przykład możliwe zdefiniowanie katalogu czynności prawnych, które ze swojej natury całkowicie wykluczają możliwość zaistnienia konfliktu interesów. W rezultacie odpowiedź na pytanie, czy konkretna umowa może zostać niewadliwie zawarta przez spółki reprezentowane przez te same osoby fizyczne, będzie różna w zależności od treści umowy i okoliczności, które legły u podstaw jej zawarcia.
Poważne wątpliwości budzi natomiast kwestia ważności umowy zawartej przy zaistnieniu kolizji interesów. W przytoczonej uchwale, III CZP 8/90, Sąd Najwyższy przedstawił pogląd, że takie czynności prawne są bezwzględnie nieważne z mocy przepisu art. 58 k.c. i nie istnieje możliwość ich następczego potwierdzenia przez spółkę. Natomiast zgodnie ze stanowiskiem zaprezentowanym w wyroku II CSK 41/09, a wcześniej z uchwale z 14 września 2007 r. (III CZP 31/07) zawarcie umowy wykraczającej poza ramy wynikające z przepisu art. 108 k.c. rodzi skutki opisane w przepisie art. 103 par. 1 i 2 k.c. W konsekwencji więc umowa taka może zostać następczo potwierdzona przez samą spółkę.
Aby zatem uniknąć przyszłych sporów co do natury transakcji, zaistnienia bądź braku kolizji interesów jej uczestników oraz dotkliwych skutków braku pewności co do ważności umowy - przedsiębiorcy powinni unikać sytuacji, w których sygnatariuszami umów są te same osoby fizyczne reprezentujące jednocześnie kilka różnych podmiotów.
@RY1@i02/2010/071/i02.2010.071.087.002a.001.jpg@RY2@
Agata Adamczyk, radca prawny z kancelarii Agata Adamczyk & Współpracownicy w Krakowie
Agata Adamczyk
radca prawny z kancelarii Agata Adamczyk & Współpracownicy w Krakowie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu