Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Odmitologizujemy instytucję kapitału zakładowego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

MICHAŁ ROMANOWSKI Obecnie jego wysokość tylko pozornie zabezpiecza interesy wierzycieli. Dlatego zamiast bronić dogmatu jego funkcji ochronnej, należy szukać efektywnego systemu obrony wierzycieli

Przygotowywana nowelizacja k.s.h. kojarzy się z obniżeniem minimalnej wysokości kapitału zakładowego do symbolicznej złotówki, a nawet ze zrezygnowaniem z niego w spółce z o.o.

Takie postrzeganie reformy stanowi znaczne uproszczenie. Naturę spółki kapitałowej utożsamia się z kapitałem zakładowym, podczas gdy jest on tylko jednym z możliwych instrumentów ochrony wierzycieli. Warto zauważyć, że już obecnie wysokość kapitału zakładowego w kwocie 5 tys. zł tylko pozornie zabezpiecza interesy wierzycieli. Rodzi się więc pytanie o sens utrzymywania tego wymogu. Dlatego zamiast bronić dogmatu jego funkcji ochronnej, należy szukać efektywnego systemu ochrony wierzycieli.

W jaki więc sposób można zagwarantować wierzycielom bezpieczeństwo?

Można na przykład zaproponować, że spółka wypłaci dywidendę tylko wówczas, gdy po spełnieniu świadczenia utrzyma płynność finansową, a suma aktywów będzie co najmniej równa sumie zobowiązań. Można także zobowiązać zarząd, aby przed każdą wypłatą składał wspólnikom oświadczenie, iż ta wypłata nie doprowadzi do braku możliwości zaspokojenia przez spółkę długów. Powołany przez wspólników zarząd nie wypłaci im dywidendy, pogarszając sytuację wierzycieli tylko wówczas, gdy będzie przez to ponosił odpowiedzialność osobistą.

Jak będą chronieni wierzyciele w spółce z o.o?

Na spółkę zostaną nałożone dwa obowiązki: wykonywanie testu wypłacalności i oszczędzanie na kapitał zakładowy. Test polega na złożeniu przez zarząd oświadczenia o charakterze prognozy sporządzonej według testu starannego zarządcy, że spełniane na rzecz wspólników świadczenie pod tytułem korporacyjnym, np. wypłata dywidendy, nie doprowadzi do utraty przez spółkę zdolności do wykonywania zobowiązań w toku zwykłej działalności w ciągu jednego roku. Test sprawdził się już w praktyce w systemach prawa spółek bardziej rozwiniętych niż polski.

A drugi obowiązek?

Będzie polegał na zrobieniu obowiązkowego odpisu z zysku na kapitał zapasowy do wysokości 5 proc. sumy zobowiązań spółki, ale nie mniej niż 5 tys. zł. Nie wydaje się, aby można było uznać go za obciążenie dla spółek, ponieważ taka kwota nie stanowi problemu dla starannego zarządcy. Oprócz tego projekt zobowiązuje zarząd do prowadzenia okresowej oceny możliwości wystąpienia ryzyka znacznej straty spółki i zachowania przez nią wypłacalności oraz proponuje wprowadzenie obowiązku zwołania zgromadzenia wspólników w razie zagrożenia wypłacalności spółki.

Jakie wady ma projekt?

To jego skomplikowanie, co zostało spowodowane dążeniem do utrzymania tradycyjnej konstrukcji kapitału zakładowego. W obrocie będą występować trzy rodzaje spółek z o.o.: z kapitałem zakładowym, kapitałem zakładowym i udziałowym oraz tylko z kapitałem udziałowym. Jeżeli jednak tylko taka będzie cena za wprowadzenie reformy w życie, to warto ją ponieść.

Zarzuca się, że rezygnując z minimalnej wysokości kapitału zakładowego, ustawodawca kreuje spółkę z o.o. light, zwaną spółką taniej bandery.

Zarzut jest nietrafny. My nie chcemy wprowadzać spółki z o.o. light inspirowanej rozwiązaniami niemieckimi. Do niemieckiego prawa spółek została ona wprowadzona jako odpowiedź na popularne w tym kraju spółki limited zakładane na podstawie prawa angielskiego. Zwolennicy instytucji kapitału zakładowego nazywali je spółkami taniej bandery. Określenie spółka z o.o. light ma pejoratywne znaczenie i ma odróżnić ją od spółki z o.o. z kapitałem zakładowym. Spółki z o.o. light są lżejsze o kapitał zakładowy, a więc nie zawierają instrumentu ochrony wierzycieli. Koncepcja powołania takiej spółki jako gorszego podtypu bezpiecznej spółki z o.o. z minimalnym kapitałem zakładowym zmierza w kierunku postrzegania jej jako spółki śmieciowej. Moim zdaniem wprowadzenie do systemu prawa spółki z o.o. light utrwaliłoby błędne przekonanie o rzekomej funkcji gwarancyjnej kapitału zakładowego.

@RY1@i02/2014/058/i02.2014.058.18300050d.802.jpg@RY2@

FOT. WOJTEK GÓRSKI

Michał Romanowski, prof. UW, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, wspólnik w Kancelarii Romanowski i Wspólnicy


Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.