Przygotowana likwidacja pozwoli uratować niejedną firmę
Zmiany w prawie upadłościowym i proponowane nowe - Prawo restrukturyzacyjne mają pomóc przedsiębiorcom przeżywającym kłopoty. Elementem tego pierwszego ma być np. tak zwana przygotowana likwidacja (pre-pack). Na czym miałaby polegać?
To procedura przejęcia majątku upadłej firmy przez nabywcę. Sąd, ogłaszając upadłość, będzie równocześnie zatwierdzał warunki sprzedaży przedsiębiorstwa upadłego konkretnemu inwestorowi za określoną cenę. Do transakcji dojdzie w momencie ogłoszenia upadłości, o ile wcześniej na rachunek sądu nabywca wpłaci całą cenę. W rezultacie szansa na dalsze funkcjonowanie firmy będzie większa, bo nie nastąpi żadna, nawet niewielka, przerwa w jej działalności, nie będzie też potrzeby zwalniania załogi, a potem zatrudniania nowej. Procedura ta spowoduje również, że syndyk będzie mógł znacznie szybciej niż dziś przekazać wierzycielom upadłego uzyskane ze sprzedaży pieniądze, co w wielu przypadkach ich samych uchroni przed upadłością.
Czy nie ma obawy, że taka procedura będzie wykorzystywana do sprzedaży majątku upadłego za zaniżoną kwotę?
Przewidujemy mechanizmy chroniące wierzycieli przed nadużyciami. Przede wszystkim do wniosku o zgodę na sprzedaż przedsiębiorstwa upadłego będzie musiała być załączona wycena sporządzona przez osobę wpisaną na listę biegłych sądowych. Ponadto osoba, która sporządzi taką wycenę, będzie musiała posiadać ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej na kwotę gwarantującą wierzycielom naprawienie szkody - na wypadek, gdyby wycena była nierzetelna. Wszyscy wierzyciele będą też mieli prawo wnieść zażalenie na postanowienie sądu zatwierdzające warunki sprzedaży przedsiębiorstwa upadłego. Co ważne, syndyk podpisze umowę dopiero, gdy postanowienie sądu będzie prawomocne.
Czy pre-pack - mimo że mamy do czynienia z radykalnym krokiem, tj. sprzedażą całego majątku - można, pana zdaniem, uznać za narzędzie restrukturyzacji firm?
Uratowanie przedsiębiorstwa upadłego, a przez to miejsc pracy i zachowanie powiązań gospodarczych, nie zawsze jest możliwe poprzez redukcję zobowiązań. Restrukturyzacja czasem musi polegać na zmianie właściciela. Jeżeli zobowiązania przedsiębiorstwa są większe niż jego wartość, wówczas niemożliwa może być nawet sprzedaż za przysłowiową złotówkę, ponieważ nabywca musi brać pod uwagę, że odpowiada za zobowiązania kupowanej firmy. Dopiero, gdy sprzedaż odbywa się w postępowaniu upadłościowym nabywca kupuje wyłącznie aktywa - bez jakichkolwiek zobowiązań. W ten sposób może wykorzystać w pełni potencjał gospodarczy przedsiębiorstwa upadłego i kontynuować jego działalność. Na takiej transakcji korzystają zarówno pracownicy, zachowując miejsca pracy, jak i kontrahenci, którzy mogą podtrzymać współpracę z podmiotem, którego nie obciążają już dotychczasowe zobowiązania i który dzięki temu znacznie lepiej prezentuje się pod względem wypłacalności. Dotychczas, zanim syndyk przystąpił do sprzedaży przedsiębiorstwa upadłego, mijało wiele miesięcy. W tym czasie nawet sprawnie działając nie miał możliwości podjęcia odpowiednich działań restrukturyzacyjnych. Po zmianach i przy wykorzystaniu procedury przygotowanej likwidacji nabywca praktycznie od momentu ogłoszenia upadłości będzie mógł podjąć działania w celu uratowania przedsiębiorstwa - poprzez zapewnienie mu płynności, nowych rynków zbytu czy dostarczenie know-how, bez którego nie mogłoby dalej funkcjonować.
@RY1@i02/2014/056/i02.2014.056.183000400.802.jpg@RY2@
Cezary Zalewski sędzia, członek zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości do prac nad projektem ustawy - Prawo restrukturyzacyjne
Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu