Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisarz UE: Zdejmujemy biurokratyczny hamulec z gospodarki

From left: European Commission Vice President for Economic Affairs and Trade Commissioner Valdis Dombrovskis and European Commission President Ursula von der Leyen
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz komisarz Valdis Dombrovskis (z lewej)Dati Bendo
dzisiaj, 08:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Komisarz UE zapowiada największy od lat przegląd prawa gospodarczego. Komisja Europejska chce ograniczyć biurokrację i zdjąć z firm niepotrzebne obowiązki, by pobudzić inwestycje i wzrost. Stawką jest konkurencyjność europejskiej gospodarki i jej suwerenność.

Gospodarka Unii Europejskiej musi szybciej się rozwijać, bez biurokratycznych hamulców. Od 2025 roku Komisja Europejska realizuje program uproszczeń, który powinien corocznie przynieść unijnym przedsiębiorcom co najmniej 15 mld euro oszczędności. A to dopiero początek. Chcemy utrzymać tempo, a nawet je przyspieszyć. Program uproszczeń ma bezprecedensowy wymiar: do końca 2029 r. dokonamy przeglądu całego prawodawstwa UE w celu zidentyfikowania i wyeliminowania przestarzałych, nakładających się i niepotrzebnych wymogów.

Przeanalizujemy każdy sektor. Przeczeszemy nasze prawo wzdłuż i wszerz. Przyszedł czas na gruntowne porządki, o które apelowała przewodnicząca Ursula von der Leyen. KE stawia uproszczenia w centralnym miejscu swojego programu. Żaden obszar polityki nie może być wyjątkiem. Podobnie jak w ubiegłym roku, większość nowych wniosków ustawodawczych w 2026 r. będzie obejmować istotne aspekty uproszczenia. Ponadto liczba aktów wykonawczych i delegowanych, pierwotnie zaplanowanych na 2026 r., obniży się o 30 proc. Jednakże zdecydowana większość przyjmowanych przez Komisję przepisów to techniczne akty wykonawcze. Nie tworzą one nowych przepisów, ale wyjaśniają, w jaki sposób stosować obowiązujące już regulacje. Nie chodzi zatem o liczenie rozporządzeń, tylko o określenie, czy inwestowanie w Europę staje się łatwiejsze, czy nie.

Uproszczenia zamiast nowych obowiązków dla firm

Czas nas goni. Niepotrzebne i nakładające się na siebie obowiązki regulacyjne zwiększają koszty, zniechęcają do inwestycji i odciągają zasoby od innowacji. Jest to szczególnie widoczne w przypadku mniejszych przedsiębiorstw, które na pierwszym etapie dysponują ograniczonymi zasobami. Skumulowany efekt hamuje ogólną wydajność i wzrost. Nasza inicjatywa na rzecz uproszczenia, dotycząca również należytej staranności i sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju, wkrótce stanie się obowiązującym prawem. W ten sposób ponad 80 proc. przedsiębiorstw zostanie zwolnionych z uciążliwych i niepotrzebnych wymogów sprawozdawczych, co pozwoli chronić mniejsze przedsiębiorstwa, a zobowiązania w zakresie należytej staranności będą realizowane tylko tam, gdzie mogą przynieść znaczne korzyści. To przykład, w jaki sposób inteligentne przepisy mogą nam pomóc osiągnąć cele i znacznie zmniejszyć obciążenia dla przedsiębiorstw.

KE nie podoła jednak temu zadaniu samodzielnie. Instytucje unijne i krajowe muszą działać wspólnie, począwszy od stanowienia prawa w Brukseli, a skończywszy na wdrażaniu przepisów na szczeblu regionalnym i lokalnym. Uproszczenie stwarza warunki dla dynamiki rozwoju. To nie ideologia, lecz praktyczna potrzeba. W niedawnym sprawozdaniu OECD zwrócono uwagę na zasadniczy problem: 3,9 proc. pracowników w UE wykonuje zadania służbowe związane z przestrzeganiem przepisów, a tylko 1,7 proc. pracuje na stanowiskach rozwojowo-badawczych. Europa potrzebuje więcej ludzi w laboratoriach, a znacznie mniej tych, którzy wypełniają formularze. Gdy przedsiębiorstwa odczują korzyści, gospodarka europejska również na tym skorzysta. Jeśli pomnożyć drobną oszczędność przez setki tysięcy małych firm w całej Europie, łatwo osiągnie się spore oszczędności czasu i kosztów.

Mniej biurokracji, więcej inwestycji i konkurencyjności

Gdy będziemy działać systematycznie, te drobne ulepszenia razem wzięte mogą poprawić konkurencyjność Europy. Przyniesie to również korzyści na rynku pracy; powstaną nowe miejsca zatrudnienia. Zbyt długo stopa wzrostu w UE była niższa, niż mogła i powinna być. Inne gospodarki rozwijają się szybciej, a znaczenie Europy maleje. W świecie, w którym liczy się wielkość, stajemy się bardziej podatni na zagrożenia i mniej zdolni do obrony naszych wartości oraz interesów. Krótko mówiąc, ma to wpływ na suwerenność Europy. Staramy się napędzać europejską gospodarkę, ale równocześnie mamy zaciągnięty hamulec ręczny. Wynik był do przewidzenia: Europa nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału, aby rosnąć. Uproszczenie to nasza szansa na skorygowanie tego trendu, zwolnienie hamulca ręcznego i uwolnienie pełnego potencjału produkcyjnego Europy.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.