Jednoosobowa działalność już nie umrze wraz z właścicielem
Uchwalona przez Sejm 5 lipca 2018 r. ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, którą prezydent podpisał 25 lipca, ma rozwiązać wiele dotychczasowych problemów związanych ze śmiercią przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą. Już w listopadzie wejdą w życie przepisy, które sprawią, że firmy przestaną umierać wraz z ich właścicielem.
Obecnie zachowanie pełnej ciągłości firmy po śmierci jej właściciela było na bazie dotychczasowych przepisów znacznie utrudnione, a wręcz niejednokrotnie niemożliwe. Dotychczasowe instrumenty pozwalające na tworzenie i realizację planów sukcesji przedsiębiorstw nie były wystarczające, a ponadto nie przewidywały odpowiedniej ochrony przedsiębiorców, którzy nie poczynili zabezpieczenia na wypadek śmierci. Zasadniczo, jeśli właściciel o to nie zadbał, do tej pory jednoosobowa firma umierała wraz z nim. Tymczasem działalność prowadzona indywidualnie przez osoby fizyczne jest najpopularniejszą formą wykonywania działalności gospodarczej w Polsce jest. W Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) spośród 2,4 mln przedsiębiorców (zarówno aktywnych, jak i tych, którzy zawiesili działalność), aż 200 tysięcy ukończyło 65. rok życia. Część z nich ma dobrze prosperujące biznesy, które mogłaby być kontynuowane przez następców. Niestety wznowienie działalności zmarłego przedsiębiorcy przez następców prawnych wymagało nie tylko uregulowania spraw spadkowych, ale również rejestracji nowej działalności, uzyskania koniecznych pozwoleń i zgód organów administracji publicznej oraz ponownego zatrudnienia pracowników. Ta lawina przeciwności waliła się na głowę spadkobierców, niejednokrotnie niszcząc dorobek spadkodawców (więcej patrz: ramka).
Jakie były problemy z sukcesją firmy?
Do tej pory firma umierała wraz ze swoim właścicielem. A wraz ze śmiercią przedsiębiorcy:
• nie było możliwości posługiwania się numerem NIP przedsiębiorstwa, a możliwość posługiwania się nazwą firmy była ograniczona;
• wygasały umowy o pracę, przez co pracownicy tracili zatrudnienie z dnia na dzień;
• wygasały pełnomocnictwa, w efekcie dotychczasowi reprezentanci nie mogli podejmować żadnych działań na rzecz firmy;
• wygasały niektóre umowy cywilnoprawne, zatem firma mogła stracić intratne kontrakty;
• wygasały decyzje administracyjne (koncesje, licencje, zezwolenia), które są niezbędne do prowadzenia działalności;
• pomoc publiczna (otrzymana na podstawie umów, które są w toku) musiała być zwrócona w całości wraz z odsetkami od dnia jej przekazania przez podmiot finansujący;
• powstawał problem z dostępem do rachunku bankowego prowadzonego na potrzeby działalności gospodarczej, m.in. zablokowana była możliwość dokonywania wypłat. JP ©℗
Na szczęście ustawodawca zorientował się w zagrożeniu i nowe przepisy mają nie dopuścić do takiej sytuacji. Dzięki wprowadzonym rozwiązaniom w przypadku śmierci przedsiębiorcy wpisanego do CEIDG jego firma będzie mogła zachować operacyjną ciągłość działania. Zgodnie z zapowiedzią minister przedsiębiorczości i technologii wprowadzone rozwiązania „umożliwią realną sztafetę pokoleń w polskim biznesie”. Ustawa wejdzie w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem niektórych regulacji (piszemy o tym szczegółowo w dalszej części). Nowy akt prawny czeka już na ogłoszenie w Dzienniku Ustaw (co planowane jest najpóźniej 25 sierpnia), zatem już pod koniec listopada nowe przepisy mają szansę wejść w życie.
Przedsiębiorstwo w spadku
Po śmierci przedsiębiorcy jego mienie stanie się przedsiębiorstwem w spadku. W tej formie będzie mogło działać nawet dwa lata, a więc przez czas konieczny do uregulowania spraw spadkowych
Przedsiębiorstwo w spadku to swoista masa majątkowa obejmująca składniki materialne i niematerialne, przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, stanowiące mienie przedsiębiorcy w chwili jego śmierci (art. 2 ust. 1 u.z.s.p.o.f.).
Co w składzie
W skład przedsiębiorstwa w spadku wchodzi przede wszystkim przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 551 k.c. Jeżeli w majątku zmarłego znajdowało się kilka przedsiębiorstw, to wszystkie one będą objęte jednym przedsiębiorstwem w spadku. Może się jednak zdarzyć, że zmarły posiadał jedynie składniki majątkowe przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej, które ze względu na stopień zorganizowania nie mieszczą się w zakresie art. 551 k.c. Ale również w takim przypadku będzie możliwe skorzystanie z zarządu sukcesyjnego.
Ponadto w skład przedsiębiorstwa spadku wchodzą składniki materialne i niematerialne przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej, nabyte przez zarządcę sukcesyjnego w ramach zarządu sukcesyjnego albo przez osobę uprawnioną dokonującą czynności koniecznych do zachowania majątku lub w wyniku czynności umożliwiających prowadzenie przedsiębiorstwa w spadku w okresie od chwili śmierci przedsiębiorcy do dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego albo wygaśnięcia uprawnienia do powołania zarządcy sukcesyjnego.
Podatkowy wymiar
Przedsiębiorstwo w spadku nie posiada osobowości prawnej ani zdolności prawnej. Mimo braku zdolności prawnej w sferze prawa cywilnego przedsiębiorstwo w spadku dysponuje podmiotowością prawno-podatkową – jako jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej w zakresie podatków związanych z działalnością tego przedsiębiorstwa (podobnie jak obecnie spółka cywilna). A zatem jest podatnikiem m.in. podatków: dochodowego, od towarów i usług (VAT, akcyza), tonażowego, okrętowego oraz od gier hazardowych. Przedsiębiorstwo w spadku jest również płatnikiem składek w stosunku do pracowników w nim zatrudnionych. To zdecydowana nowość. Taka regulacja ma zapewnić ciągłość w zakresie regulowania podatków w okresie trwania zarządu sukcesyjnego. Najczęściej pierwszym krokiem do upadku przedsiębiorstwa były bowiem obecnie kwestie, kto i kiedy może uregulować podatki przedsiębiorstwa zmarłego. Zanim spadkobiercy uzyskali uprawnienia do działania, przedsiębiorstwo już było zadłużone.
Kto właścicielem
Ustawa przez właściciela przedsiębiorstwa w spadku rozumie spadkobiercę i zapisobiercę windykacyjnego lub małżonka. Może być nim również nabywca udziału w przedsiębiorstwie po śmierci właściciela.
- Spadkobierca i zapisobierca windykacyjny. Właścicielem przedsiębiorstwa w spadku jest przede wszystkim osoba, która zgodnie z prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowanym aktem poświadczenia dziedziczenia albo europejskim poświadczeniem spadkowym, nabyła przedsiębiorstwo na podstawie powołania do spadku z ustawy albo testamentu, albo udział w przedsiębiorstwie na podstawie zapisu windykacyjnego.
Właścicielem przedsiębiorstwa będzie więc m.in. zapisobierca windykacyjny, pod warunkiem że zapis windykacyjny miał za przedmiot przedsiębiorstwo albo udział w przedsiębiorstwie. Statusu właściciela przedsiębiorstwa w spadku nie uzyska jednak zapisobierca windykacyjny, jeżeli przedmiot zapisu windykacyjnego obejmuje jedynie poszczególne składniki majątkowe należące do zmarłego, które wykorzystywał do prowadzenia działalności gospodarczej, jeżeli nie stanowiły one przedsiębiorstwa lub udziału w nim.
Uwaga! Zapis windykacyjny trzeba odróżnić od zapisu zwykłego. W tym drugim przypadku zgodnie z ustawą nie można uznać przedsiębiorcy za właściciela przedsiębiorstwa w spadku, gdyż status ten otrzymują jedynie osoby, które w momencie otwarcia spadku (śmierci przedsiębiorcy) posiadają lub uzyskują tytuł prawny do przedsiębiorstwa. Zapisobiorca zwykły z chwilą otwarcia spadku nie uzyskuje bowiem tytułu prawnego do przedsiębiorstwa, a jedynie uzyskuje roszczenie o przeniesienie przedmiotu zapisu. Tak więc istnienie obligacyjnego zapisu zwykłego nie uprawnia zapisobiercy zwykłego do decydowania o przedmiocie zapisu, a tym samym o przedsiębiorstwie. Przy czym zapisobiorca zwykły może się stać właścicielem przedsiębiorstwa w spadku dopiero w skutek wykonania zapisu przez spadkobierców lub zapisobierców windykacyjnych (ew. innego zapisobiorcę zwykłego).
- Małżonek przedsiębiorcy. Zgodnie z ustawą, jeżeli w chwili śmierci przedsiębiorcy przedsiębiorstwo będzie stanowiło w całości mienie przedsiębiorcy i jego małżonka, to przedsiębiorstwo w spadku obejmie całe to przedsiębiorstwo – również udział małżonka.
Sytuacja ta dotyczy zarówno małżonka, któremu przysługiwał udział w majątku wspólnym obejmującym przedsiębiorstwo, jak również, gdy udział w prawie do przedsiębiorstwa będzie należał do majątku osobistego małżonka.
Konsekwencją objęcia udziału małżonka w przedsiębiorstwie spadku jest utrata niego prawa do samodzielnego i bezpośredniego kierowania przedsiębiorstwem. W zamian uzyskuje on status właściciela przedsiębiorstwa i związane z tym przywileje. Często bowiem było tak, że każdy z małżonków miał własne biznesy i własne sprawy, w które nie ingerowali (ale także zatem i o których nie wiedzieli zbyt dużo). Spadkobranie powodowało siłowy podział majątku, a zatem i przedsiębiorstwa, rzadko z korzyścią dla firmy, a zatem i dla spadkobierców. Teraz najpierw myślimy o wsparciu firmy jako całości, a dopiero potem o podziale spadkowym.
Do uznania małżonka zmarłego przedsiębiorcy za właściciela konieczne jest, aby w chwili śmierci przedsiębiorcy przedsiębiorstwo stanowiło w całości mienie przedsiębiorcy i jego małżonka, a małżonkowi przysługiwał udział w przedsiębiorstwie spadku. Spełnienie tych kryteriów powoduje, że nawet w sytuacji, gdy małżonek nie znajduje się w kręgu spadkobierców ani nie jest zapisobiercą windykacyjnym, przysługuje mu status właściciela przedsiębiorstwa w spadku.
- Nabywca udziału w przedsiębiorstwie. Za właściciela przedsiębiorstwa w spadku uważa się również osobę, która nabyła przedsiębiorstwo w spadku albo udział w nim bezpośrednio od osoby, która posiadała tytuł właściciela przedsiębiorstwa w spadku zgodnie z poprzednimi punktami. Nabywca zyska również statut właściciela przedsiębiorstwa w spadku, gdy nabędzie go od osoby prawnej albo ułomnej osoby prawnej, do której wniesiono przedsiębiorstwo tytułem wkładu. Regulacja ta ma zapewnić możliwość nieprzerwanego korzystania z instytucji zarządu sukcesyjnego mimo zbycia udziału w przedsiębiorstwie z tym zastrzeżeniem, że nabycie całego przedsiębiorstwa w spadku przez jedną osobę spowoduje wygaśnięcie zarządu sukcesyjnego.
Ważne Forma przedsiębiorstwa w spadku ma umożliwić zachowanie ciągłości prowadzenia działalności gospodarczej przez określony w ustawie okres (nie dłużej niż dwa lata), niezbędny do zakończenia postępowania spadko wego.
Czynności zachowawcze
W okresie od momentu śmierci przedsiębiorcy do dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego wskazane w ustawie osoby będą mogły podjąć czynności konieczne do zachowania majątku lub dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa
Jeżeli zarząd sukcesyjny nie zostanie ustanowiony, wówczas w myśl art. 14 ustawy do podjęcia czynności z nim związanych (do dnia wygaśnięcia uprawnienia do powołania zarządcy sukcesyjnego) są upoważnieni:
- małżonek przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku;
- spadkobierca ustawowy przedsiębiorcy;
- spadkobierca testamentowy przedsiębiorcy albo zapisobiorca windykacyjny, któremu zgodnie z ogłoszonym testamentem przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku.
Czynności zachowawcze wynikające z ustawy mogą wykonywać wszyscy uprawnieni lub każdy z nich z osobna, niezależnie od tego, czy działają w porozumieniu z innymi.
Czego mogą dotyczyć
Przez czynności zachowawcze zgodnie z art. 13 ustawy należy rozumieć zarówno nagłe czynności faktyczne (np. związane z zapobieganiem pożarowi czy sprzedażą szybko psującego się towaru), jak i prawne (np. związane z zawarciem ugody, zlecenia czy związane z wnioskiem o zasiedzenie), które zmierzają do zachowania wspólnego prawa oraz realizacji wspólnych interesów związanych z przedsiębiorstwem w spadku.
Wyżej wskazane osoby mogą również dokonywać czynności zwykłego zarządu w zakresie przedmiotu działalności gospodarczej wykonywanej przez przedsiębiorcę przed jego śmiercią, jeżeli ciągłość tej działalności jest konieczna do uniknięcia poważnej szkody. Przez tego rodzaju czynności należy rozumieć podejmowanie działań związanych z codziennym prowadzeniem przedsiębiorstwa, bez podjęcia których przedsiębiorstwo nie mogłoby normalnie funkcjonować. Przykładowo mogą to być działania związane ze sprzedażą towarów i świadczeniem usług, przyjmowanie opłat, prowizji i innych przychodów związanych z działalnością przedsiębiorstwa w spadku, jak również dokonywanie zapłaty na rzecz dostawców i wypłacenie wynagrodzeń pracownikom.
KOMENTARZ Niestety, ustawa nie przewidziała spójnego systemu łagodzenia konfliktów między uprawnionymi do działania, jeżeli okazałoby się, że mają inną wizję czynności koniecznej do uniknięcia poważnej szkody. Nie wiadomo np., co się stanie w sytuacji, w której wszyscy uprawnieni podejmą jakieś czynności, które będą ze sobą sprzeczne.
Skutki w majątku
Czynności zachowawcze dokonane po ustanowieniu zarządu sukcesyjnego odniosą skutek w majątku przedsiębiorstwa w spadku. Oznacza to, że składniki majątkowe i niemajątkowe nabyte w wyniku czynności zachowawczych wejdą w skład tego przedsiębiorstwa. Natomiast zobowiązania powstałe w wyniku tych czynności będą traktowane jako zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku, a więc odpowiedzialność za te zobowiązania będzie podlegała takim samym regułom, jak odpowiedzialność za zobowiązania powstałe po ustanowieniu zarządu sukcesyjnego.
Czynności zachowawczych osoba uprawniona dokonuje we własnym imieniu, jednakże na rachunek właścicieli przedsiębiorstwa w spadku. Przyjęcie modelu zastępstwa pośredniego powoduje, że nawet jeżeli okaże się, że osoba uprawniona nie jest właścicielem przedsiębiorstwa w spadku, to pozostanie ona zobowiązana w stosunku do drugiej strony czynności. Właściciele przedsiębiorstwa będą jednak zobowiązani do zwolnienia tej osoby z zaciągniętego zobowiązania, natomiast osoba dokonująca czynności zachowawczych będzie miała obowiązek przeniesienia uzyskanych praw – związanych z dokonanymi czynnościami – na właścicieli przedsiębiorstwa w spadku.
Co, gdy w złej wierze
Inaczej wygląda sytuacja, gdy czynności zachowawcze zostały podjęte w złej wierze, a więc ze świadomością, że ich dokonanie było niezgodne z prawem lub zasadami współżycia społecznego (np. działanie na szkodę innych współwłaścicieli). W takiej sytuacji osoba dokonująca czynności zachowawczych ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez dokonanie każdej tego typu czynności. Ustawa wprowadza przy tym zaostrzoną – w stosunku do zasad ogólnych – odpowiedzialność poprzez wyłączenie obowiązku wykazania winy (której wykazanie jest konieczne przy zachowaniu reguł odpowiedzialności deliktowej z kodeksu cywilnego).
Powyższe zasady dokonywania czynności zachowawczych dotyczą również sytuacji, gdy pomimo ustanowienia zarządu sukcesyjnego nie działał zarządca sukcesyjny, m.in. w wyniku odwołania, rezygnacji czy śmierci – aż do dnia powołania kolejnego zarządcy albo wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego.
Powołanie zarządu sukcesyjnego
Po śmierci przedsiębiorcy wyodrębnioną częścią majątku stanowiącą przedsiębiorstwo w spadku będzie zarządzał zarządca sukcesyjny. Będzie to czynił we własnym imieniu, ale na rachunek następców prawnych przedsiębiorcy, ze skutkiem dla ich majątku
Zarząd sukcesyjny to tymczasowy zarząd przedsiębiorstwem w spadku. Dla skutecznego jego ustanowienia zgodnie z art. 6 ustawy potrzebne jest:
- powołanie zarządcy sukcesyjnego;
- wyrażenie zgody osoby powołanej na zarządcę sukcesyjnego na pełnienie tej funkcji
- dokonanie wpisu do CEIDG zarządcy sukcesyjnego.
Przy czym nie jest możliwe ustanowienie zarządu sukcesyjnego, jeżeli została ogłoszona upadłość przedsiębiorcy (w szczególnych przypadkach może dojść nawet do ogłoszenia upadłości już po śmierci przedsiębiorcy). Natomiast zawieszenie działalności gospodarczej nie stanowi przeszkody dla ustanowienia zarządu sukcesyjnego.
Jak powołać za życia
Podstawowym sposobem dokonywania sukcesji będzie powoływanie zarządcy sukcesyjnego jeszcze za życia przedsiębiorcy. Odbywać się to będzie w drodze jednostronnej czynności prawnej, poprzez złożenie oświadczenia na piśmie pod rygorem nieważności. W takiej samej formie zgodę powinna wyrazić osoba powołana na zarządcę sukce syjnego.
To nie wszystko: skuteczność ustanowienia zarządcy sukcesyjnego uzależniona jest ponadto od złożenia przez przedsiębiorcę wniosku o zmianę wpisu w CEIDG dotyczącego powołania zarządcy sukcesyjnego. Przy czym wniosek może być złożony do momentu śmierci przedsiębiorcy. Zaleca się jednak, aby dokonanie wpisu nastąpiło niezwłocznie po uzyskaniu zgody osoby powołanej na zarządcę sukcesyjnego, gdyż takie powołanie będzie nieskuteczne w razie uchybienia obowiązkowi złożenia wniosku.
Funkcję zarządcy sukcesyjnego w jednym czasie może pełnić tylko jedna osoba. Została przewidziana jednak możliwość powołania zarządcy sukcesyjnego na wypadek, gdyby zarządca sukcesyjny powołany w pierwszej kolejności zrezygnował z pełnienia funkcji lub z jakichś innych powodów nie mógł pełnić powierzonej funkcji.
Powołanie po śmierci
W ustawie przewidziano również możliwość przeprowadzenia sukcesji w przypadku niedokonania wyboru zarządcy sukcesyjnego za życia przedsiębiorcy. Mianowicie, jeżeli przedsiębiorca nie powołał zarządu sukcesyjnego (albo gdy powołani zarządcy sukcesyjni zrezygnowali lub nie mogli pełnić powierzonej funkcji), istnieje jeszcze możliwość powołania zarządcy sukcesyjnego już po jego śmierci (art. 10 ustawy). Zgodnie z art. 12 mogą tego dokonać:
- małżonek przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku;
- spadkobierca ustawowy przedsiębiorcy, który przyjął spadek;
- spadkobierca testamentowy przedsiębiorcy, który przyjął spadek, albo zapisobiorca windykacyjny, który przyjął zapis windykacyjny, jeżeli zgodnie z ogłoszonym testamentem przysługuje mu udział w przedsiębiorstwie w spadku.
Ustawa nie wymaga od osób powołujących zarządcę sukcesyjnego dysponowania formalnym potwierdzeniem ich praw do spadku (np. prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku, aktem poświadczenia dziedziczenia).
Do powołania zarządcy sukcesyjnego wymagana jest zgoda osób (w formie aktu notarialnego), którym łącznie przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku powyżej 85 proc. Jeżeli powołanie następuje przed formalnym potwierdzeniem praw do spadku, wielkość udziałów ustala się przy uwzględnieniu wszystkich znanych osób, którym w chwili powołania zarządcy sukcesyjnego przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku.
Co istotne, ustawa wychodzi naprzeciw praktyce i powołanie zarządcy sukcesyjnego albo wyrażenie zgody na powołanie zarządcy sukcesyjnego przez przedstawiciela ustawowego osoby, która nie ma zdolności do czynności prawnych albo której zdolność do czynności prawnych będzie ograniczona, nie wymaga zezwolenia sądu opiekuńczego.
Notariusz niezbędny
Do powołania zarządcy sukcesyjnego potrzebne jest zachowanie formy aktu notarialnego. Osoba powołująca zarządcę ma obowiązek złożenia przed notariuszem oświadczenia o przysługującym jej udziale w przedsiębiorstwie w spadku oraz znanych jej innych osobach, którym przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku, a ponadto jeżeli osoba ta nie posiada oficjalnego potwierdzenia jej praw do spadku, to również oświadczenia o istnieniu lub nieistnieniu osób, które wyłączałyby znanych spadkobierców z dziedziczenia lub dziedziczyłyby wraz z nią, oraz o znanych testamentach spadkodawcy lub braku takich testamentów. Oświadczenie to jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywego oświadczenia.
Również na osobie powołanej na zarządcę sukcesyjnego spoczywa obowiązek złożenia przed notariuszem oświadczenia o braku prawomocnie orzeczonych wobec niej zakazów pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.
Notariusz po przyjęciu oświadczeń zgłasza niezwłocznie (nie później niż w następnym dniu roboczym po dniu powołania zarządcy sukcesyjnego) fakt powołania zarządcy sukcesyjnego do CEIDG.
Ramka 1. Ile dla zarządcy sukcesyjnego
Zgodnie z ustawą do wynagrodzenia zarządcy sukcesyjnego znajdują zastosowanie odpowiednio przepisy o zleceniu. Wynika z tego, że zarządca sukcesyjny może wykonywać powierzoną funkcję zarówno odpłatnie, jak i nieodpłatnie. Wynagrodzenie może być regulowane w sposób dowolny na podstawie umowy pomiędzy osobami powołującymi a zarządcą sukcesyjnym. W razie braku postanowień regulujących wynagrodzenie zarządcy sukcesyjnego należy się mu wynagrodzenie odpowiadające wykonanej pracy, chyba że zarządca sukcesyjny zobowiązał się wykonywać swoją funkcję bez wynagrodzenia. ©℗
Dwa miesiące na decyzję
Uprawnienie do powołania zarządcy sukcesyjnego wygasa z upływem dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy. Jeżeli akt zgonu nie zawiera daty zgonu albo chwila śmierci przedsiębiorcy została oznaczona w postanowieniu stwierdzającym zgon, termin ten rozpoczyna bieg od dnia znalezienia zwłok przedsiębiorcy albo uprawomocnienia się postanowienia stwierdzającego zgon.
Gdy osoby działające w dobrej wierze jako następcy prawni przedsiębiorcy okażą się nie dysponować prawami do przedsiębiorstwa w spadku, zarząd sukcesyjny nie będzie w takiej sytuacji wygasał automatycznie. Ponadto czynności dokonane w czasie zarządu będą ważne i skuteczne, bez konieczności następczego ich potwierdzenia.
Kto może pełnić funkcję
Funkcję zarządcy sukcesyjnego może pełnić zarówno jeden ze spadkobierców, jak i zapisobierca windykacyjny lub małżonek przedsiębiorcy, a także inna wskazana osoba, np. zajmująca się zawodowo zarządzaniem cudzym majątkiem.
Na zarządcę sukcesyjnego może zostać powołana osoba fizyczna dysponująca pełną zdolnością do czynności prawnych (zarówno prowadząca działalność gospodarczą, jak i osoba niewpisana do CEIDG). A contrario zarządcą sukcesyjnym nie może być osoba prawna.
KOMENTARZ Wydaje się, że ustawodawca powinien wprowadzić również możliwość ustanowienia osoby prawnej zarządcą sukcesyjnym. W praktyce niejednokrotnie może się okazać, że przeprowadzenie skutecznej sukcesji przedsiębiorstwa w spadku będzie wymagało od zarządy sukcesyjnego dogłębnej znajomości branży oraz ogromnego nakładu czasu i środków, którymi nie dysponują zazwyczaj osoby fizyczne. Taka sytuacja będzie zazwyczaj występować w dużych przedsiębiorstwach w przypadku, gdy przekazanie steru jedynie w ręce krewnego czy małżonka może się okazać niewystarczające i na stanowisku zarządcy sukcesyjnego najlepiej sprawdziłaby się profesjonalna firma zarządzająca mieniem. Wprowadzenie możliwości powołania osoby prawnej jako zarządcy sukcesyjnego niewątpliwie przyczyniłoby się do profesjonalizacji zarządu cudzym mieniem, co z kolei zwiększyłoby odsetek skutecznie przeprowadzonych sukcesji przedsiębiorstw w spadku.
Ramka 2. Udział w zyskach i stratach
Właściciele przedsiębiorstwa w spadku uczestniczą w zyskach oraz w stratach wynikających z jego prowadzenia w zależności od posiadanych udziałów. Przy czym prawo żądania podziału i wypłaty całości lub części zysku przysługuje właścicielom z upływem roku od dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego i z końcem każdego kolejnego roku za rok poprzedni. Wypłacany zysk jest przy tym pomniejszany o należności publicznoprawne (np. VAT) oraz niepokryte straty w poprzednim roku.
Wypłaty dokonuje zarządca sukcesyjny, który na żądanie właścicieli może wypłacić zaliczki na poczet przewidywanego zysku z prowadzonego przedsiębiorstwa w spadku (ale jedynie z dostępnych w przedsiębiorstwie środków pieniężnych). Nie może tego uczynić, jeśli wypłacenie zaliczek byłoby sprzeczne z zasadami prawidłowej gospodarki (np. gdyby wypłata mogła negatywnie wpłynąć na płynność finansową przedsiębiorstwa w spadku).©℗
Ograniczenia
Funkcji zarządcy sukcesyjnego nie może pełnić osoba, wobec której orzeczono prawomocnie zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, o którym mowa w art. 373 ust 1 prawa upadłościowego, jak również orzeczono prawomocnie środek karny albo środek zabezpieczający w postaci zakazu prowadzenia określonej działalności gospodarczej w postępowaniu karnym lub karnoskarbowym.
Działalność zarządcy
Funkcja zarządcy sukcesyjnego, choć w ogólnym zarysie przypominać może rolę, jaką w stosunku do przedsiębiorcy odgrywa prokurent, istotnie się od niej różni
O ile prokura obejmuje wyłącznie umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, o tyle na zarządcy sukcesyjnym spoczywa także zobowiązanie do prowadzenia tego przedsiębiorstwa. Sfera uprawnień została w tym przypadku powiązana z obowiązkiem (a nie tylko uprawnieniem, jak w przypadku prokurenta) czynienia z nich użytku.
Ograniczone możliwości wyznaczenia pełnomocnika
Zarząd sukcesyjny nie może zostać przeniesiony na inną osobę. Jednak dopuszczalne jest ustanowienie przez zarządcę sukcesyjnego pełnomocnika do poszczególnych czynności lub czynności pewnego rodzaju. Nie jest za to dopuszczalne udzielenie pełnomocnictwa ogólnego, czyli do czynności zwykłego zarządu, bowiem równałoby się to w istocie przeniesieniu zarządu sukcesyjnego.
Ograniczenia zarządu sukcesyjnego nie wywołują skutków wobec osób trzecich. Oznacza to, że względem tych osób zarządca zawsze może podejmować czynności, do których jest uprawniony według ustawy, a ewentualne zastrzeżenia poczynione w akcie powołującym zarządcę sukcesyjnego nie wpływają na ważność tych czynności. W takiej sytuacji niewykluczona jest jednak odpowiedzialność kontraktowa zarządcy względem właściciela przedsiębiorstwa w spadku.
Podobieństwo do syndyka
Zarządca sukcesyjny działa w imieniu własnym, lecz na rachunek właściciela przedsiębiorstwa w spadku (art. 21 ust. 1). Dlatego mimo że jako strona umów widnieć będzie zarządca sukcesyjny określonego przedsiębiorstwa w spadku, to umowy te wywrą bezpośredni skutek na majątek przedsiębiorstwa w spadku, a nie majątek zarządcy. Przypomina to sposób działania syndyka masy upadłości w postępowaniu upadłościowym.
Podobnie do syndyka prezentuje się także pozycja zarządcy sukcesyjnego w postępowaniach sądowych, sądowoadministracyjnych, administracyjnych i podatkowych. W postępowaniach tych zarządca działa w imieniu własnym, ale na rzecz przedsiębiorstwa w spadku (art. 21 ust. 2). Jest to tzw. formalna legitymacja procesowa, bowiem przedmiotem postępowania są prawa i obowiązki właścicieli przedsiębiorstwa w spadku, a nie samego zarządcy. Niemniej jednak wskutek bezwzględnego podstawienia procesowego właściciele przedsiębiorstwa w spadku tracą możliwość osobistego działania w postępowaniach dotyczących przedsiębiorstwa, a kompetencję tę w całości przejmuje zarządca sukcesyjny.
Dla zapewnienia efektywnego wykonywania wspomnianej kompetencji ustawodawca zdecydował się zamieścić w ustawie zapis, zgodnie z którym zarządca sukcesyjny jest podmiotem, któremu należy składać oświadczenia oraz doręczać pisma w sprawach wynikających z wykonywanej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej lub prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku (art. 21 ust. 3). Taka regulacja jest również znacznym ułatwieniem dla kontrahentów zmarłego przedsiębiorcy (oraz innych osób będących z nim w stosunkach prawnych), bowiem dla złożenia oświadczenia skutecznego względem właścicieli przedsiębiorstwa w spadku nie muszą oni dociekać, komu przysługuje status właściciela, lecz na podstawie CEIDG ustalają osobę zarządcy sukcesyjnego i do niego kierują wszelkie pisma.
Czynności zwykłego zarządu
W zakresie samodzielnej kompetencji zarządcy sukcesyjnego leży podejmowanie czynności zwykłego zarządu (art. 22). O tym, czy dana czynność mieści się w ramach zwykłego zarządu, należy rozstrzygać każdorazowo w odniesieniu do indywidualnych okoliczności. Pod uwagę trzeba wziąć przedmiot działalności danego przedsiębiorstwa, skalę tej działalności, znaczenie danej czynności i jej wpływ na przedsiębiorstwo w spadku. I tak dla przykładu, sprzedaż samochodu ciężarowego będzie czynnością zwykłego zarządu w przypadku przedsiębiorstwa zajmującego się handlem takimi pojazdami, natomiast nie będzie mieścić się w pojęciu czynności zwykłego zarządu w odniesieniu do niewielkiego przedsiębiorstwa świadczącego usługi transportowe.
Kiedy wymagana zgoda właścicieli
Jako że zarządca sukcesyjny działa w interesie właścicieli przedsiębiorstwa w spadku, to ich zgoda konieczna jest do podjęcia przez zarządcę czynności przekraczających zwykły zarząd. Na dodatek ustawa wymaga, aby właściciele wyrazili swoją aprobatę jednomyślnie. Ustawodawca znacząco ograniczył tutaj skuteczność zgody w sytuacji, w której do spadku przystąpiło wiele podmiotów. Konieczność uzyskania jednomyślności już w grupach kilkunastu osób, dodatkowo jeszcze w formie szczególnej, często uniemożliwia podjęcie stosownych czynności. Wystarczy jeden zdecydowany oponent, by zablokować funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Jeżeli dla czynności, której dotyczy zgoda, zastrzeżono formę szczególną (np. aktu notarialnego), zgoda również powinna zostać udzielona w takiej formie. Co prawda przewidziano furtkę – w przypadku braku przychylności właścicieli przedsiębiorstwa w spadku zarządca sukcesyjny może wystąpić o zezwolenie na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu do sądu (co wynika z art. 22 ust. 2), jednak to dość długi proces. Sądem właściwym w sprawach dotyczących zarządu sukcesyjnego jest sąd spadku.
Małoletni spadkobiercy: sąd opiekuńczy na straży
Szczególnym przypadkiem, kiedy zarząd sukcesyjny doznaje pewnych ograniczeń względem zakresu wyznaczonego przez ustawę, jest sytuacja zarządu sukcesyjnego majątkiem osoby, która nie ma zdolności do czynności prawnych albo której zdolność do czynności prawnych jest ograniczona. Mowa tu przede wszystkim o małoletnich spadkobiercach zmarłego przedsiębiorcy. Co do zasady, sąd opiekuńczy, kierując się dobrem dziecka, może ingerować w zarząd nad jego majątkiem sprawowany przez rodziców lub opiekunów. Jednak w czasie trwania zarządu sukcesyjnego nad przedsiębiorstwem, w którym udziały przysługują małoletniemu, rodzice tracą w odniesieniu do tego przedsiębiorstwa uprawnienia zarządcze na rzecz zarządcy sukcesyjnego. Ten zaś nie podlega władzy sądu opiekuńczego. W konsekwencji potrzebne było rozwiązanie, które pozwala sądowi opiekuńczemu wpłynąć na swobodę zarządcy sukcesyjnego, jeżeli jest to konieczne dla zapewnienia prawidłowego sprawowania zarządu majątkiem osoby ograniczonej lub pozbawionej zdolności do czynności prawnych. Ustawa przyznaje sądowi opiekuńczemu kompetencję do określenia, jakie czynności w zakresie zarządu takim majątkiem nie mogą być przez zarządcę dokonywane bez zezwolenia sądu. Możliwe jest również poddanie zarządcy innym ograniczeniom, jakim podlega opiekun.
Nazwa z dodatkiem
Zarządca sukcesyjny będzie prowadził przedsiębiorstwo pod dotychczasową firmą – bez konieczności pozyskiwania na to zgody spadkobierców przedsiębiorcy. Przy czym wzbogacona ona zostanie o oznaczenie „w spadku”
Ważnym składnikiem każdego przedsiębiorstwa jest jego firma (popularnie mówiąc: nazwa), która obok roli stricte identyfikacyjnej niejednokrotnie pełni także funkcję nośnika zaufania i renomy. Stąd ustawodawca zgodził się z twierdzeniem, że zachowanie dotychczasowej firmy z ujawnionymi w niej imieniem i nazwiskiem zmarłego przedsiębiorcy może być kluczowe dla utrzymania dotychczasowej klienteli. Podkreślić wszelako trzeba, że zachowanie firmy przedsiębiorstwa dotyczy jedynie okresu sprawowania zarządu sukcesyjnego. Właściciele przedsiębiorstwa w spadku będą musieli – z chwilą nabycia spadku – rozpocząć działalność gospodarczą na własny rachunek i pod własną firmą. Jest to rozwiązanie wysoce niesatysfakcjonujące (bo po nabyciu spadku wróci mnóstwo problemów, które dotychczas były plagą spadkobrania po przedsiębiorcach i które jedynie tymczasowo wyłączył zarząd sukcesyjny), na co uwagę zwróciła m.in. Najwyższa Izba Kontroli.
Umowy cywilnoprawne
Już nie wygasną – tak jak to było do tej pory – z chwilą śmierci przedsiębiorcy. Pozwoli to firmie pozostać w ruchu
Ustawa zakłada, że zarządca sukcesyjny niejako wchodzi w buty zmarłego przedsiębiorcy. Od chwili ustanowienia zarządu sukcesyjnego wykonuje on bowiem prawa i obowiązki wspomnianego przedsiębiorcy, wynikające z wykonywanej przez niego działalności gospodarczej, oraz prawa i obowiązki wynikające z prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku.
Umowy już nie wygasną
Nieodzownym elementem działalności każdego przedsiębiorcy jest wstępowanie w stosunki kontraktowe, czyli zawieranie umów. Pojawia się w związku z tym pytanie o los umów po śmierci przedsiębiorcy. Dotychczas zasadą było ich wygasanie, co znacznie utrudniało utrzymanie przedsiębiorstwa w ruchu. Skoro jednak zarządca sukcesyjny wykonuje prawa i obowiązki zmarłego przedsiębiorcy, może on także kontynuować stosunki umowne, których przedsiębiorca ten był stroną.
Od razu należy jednak zastrzec, że nie wszystkie umowy będą mogły być w ten sposób kontynuowane. Wygaśnięciu mimo wszystko podlegać będą zobowiązania, których wykonanie zależy od osobistych przymiotów zmarłego. Jeśli, dajmy na to, przedsiębiorca był kompozytorem, któremu klient powierzył napisanie oratorium, to trudno byłoby oczekiwać, że zadanie to przejmie po zmarłym zarządca. I to nawet wówczas, gdyby był on nadzwyczaj uzdolniony muzycznie. Wszak zamawiającemu nie byłoby wszystko jedno, kto ostatecznie skomponowałby zlecony utwór.
Okres przejściowy
Najdogodniejszą sytuacją – w kontekście kontynuacji umów – jest taka, w której przedsiębiorca ustanowił zarządcę sukcesyjnego jeszcze przed śmiercią. Wtedy z chwilą zgonu przedsiębiorcy zarządca przejmuje wykonywanie jego praw i obowiązków i nie ma potrzeby stosowania rozwiązań przejściowych. Inaczej rzecz się ma, gdy zarządca sukcesyjny ustanawiany jest po śmierci przedsiębiorcy przez potencjalnych właścicieli spadku. Ustawa przyznaje każdej ze stron umowy prawo do powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia do czasu ustanowienia zarządu sukcesyjnego. Z tym jednak wyjątkiem, że jeżeli któryś z potencjalnych właścicieli przedsiębiorstwa w spadku (małżonek przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku, spadkobierca ustawowy, spadkobierca testamentowy albo zapisobierca windykacyjny, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku) zaoferuje świadczenie wzajemne, wówczas swoje świadczenie spełnić powinna spełnić także druga strona umowy. Co zaś się tyczy biegu terminu spełnienia świadczenia, a także biegu terminów do wykonania innych obowiązków lub uprawnień wynikających z umów, ulegają one zawieszeniu do dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego lub do dnia wygaśnięcia uprawnienia do powołania zarządcy sukcesyjnego. Do czasu ustanowienia zarządcy strony umowy nie mają w zasadzie faktycznej możliwości jej wykonywania. Gdyby nie wstrzymanie biegu wymienionych terminów, strona mogłaby w konsekwencji zostać obciążona negatywnymi skutkami niewywiązywania się z umowy (takimi jak odsetki czy kary umowne), mimo że nie była w stanie spełnić nałożonych na nią na mocy umowy obowiązków.
Pomoc publiczna
Kontynuowana może być umowa o dofinansowanie stanowiąca pomoc publiczną albo pomoc de minimis. Ma ona bowiem charakter cywilnoprawny. Tym samym wyeliminowano konieczność zwrotu pozyskanej pomocy po śmierci przedsiębiorcy.
Ważne Instytucja zarządu sukcesyjnego umożliwi także następcom prawnym przedsiębiorcy dalsze korzystanie z przyznanej zmarłemu pomocy publicznej.
Zachowanie pracowników
Pracownicy przedsiębiorstwa w spadku już nie stracą zatrudnienia, dzięki czemu działalność firmy będzie mogła odbywać się bez przestojów
Inną doniosłą sferą działalności przedsiębiorstwa jest zatrudnianie pracowników. Kodeks pracy wskazuje, że śmierć pracodawcy prowadzi do wygaśnięcia umów z pracownikami, chyba że dojdzie do przejścia pracowników na nowego pracodawcę wraz z przejściem samego zakładu pracy. Niestety, obecnie do czasu stwierdzenia nabycia spadku lub pozyskania aktu poświadczenia dziedziczenia nie można mieć pewności, na kogo jako spadkobiercę przejdzie zakład pracy po zmarłym przedsiębiorcy. Ponadto bez wspomnianych dokumentów rzekomy spadkobierca nie jest w stanie dowieść swej legitymacji przed organami administracji, np. ZUS. W rzeczywistości pozbawia to rzekomego spadkobiercę możliwości sprawowania roli pracodawcy.
W sukurs powyższym problemom przychodzi rozwiązanie, które wyposaża zarządcę sukcesyjnego w możność wykonywania uprawnień i obowiązków pracodawcy. Natomiast gdy zarządca nie ma (chociażby dlatego, że jeszcze nie zdążono go powołać) takiego uprawnienia, obowiązki pracodawcy wykonują potencjalni właściciele przedsiębiorstwa w spadku. W momencie nabycia spadku przez spadkobierców i przejścia na nich zakładu pracy, dojdzie również do przejścia pracowników, dzięki czemu nie stracą oni zatrudnienia, a działalność przedsiębiorstwa nie dozna przestoju.
Ustawa rozróżnia jednak dwie sytuacje. Pierwsza to taka, w której zarządcę sukcesyjnego ustanowiono przed śmiercią przedsiębiorcy. W takim wypadku umowy o pracę nie wygasają i nie wymaga to żadnych dodatkowych czynności ze strony zarządcy.
Gdy zmarły nie powołał zarządcy
Druga zaś sytuacja zachodzi wówczas, gdy przedsiębiorca przed śmiercią nie zadbał o zapewnienie zarządu sukcesyjnego. W takich okolicznościach umowy o pracę wygasają z upływem 30 dni od śmierci pracodawcy. Aby do tego nie dopuścić, zarządca, a jeśli ten nie został jeszcze ustanowiony, potencjalny właściciel przedsiębiorstwa w spadku, powinien zawrzeć z pracownikiem pisemne porozumienie o kontynuowaniu zatrudnienia na dotychczasowych zasadach.
Przez wspomniane 30 dni od śmierci pracodawcy lub do chwili zawarcia porozumienia pracownik nie ma obowiązku stawiać się w pracy, a jego nieobecność uważa się za usprawiedliwioną. Przy czym za czas nieobecności nie przysługuje pracownikowi wynagrodzenie (a zatem dla pracowników lepiej jest stawiać się w pracy, wówczas ich prawo do wynagrodzenia nie dozna uszczerbku). Jednakże potencjalny właściciel przedsiębiorstwa w spadku lub zarządca sukcesyjny może polecić pracownikowi wykonywanie w tym okresie pracy zgodnej z jego umową o pracę.
Pracownicy, których umowy wygasły w następstwie śmierci pracodawcy, mają pierwszeństwo w zatrudnieniu w przedsiębiorstwie w spadku. Jeśli podjęto decyzję o ponownym zatrudnianiu pracowników w tej samej grupie zawodowej, zarządca sukcesyjny jest zobligowany do zatrudnienia pracownika, którego umowa wygasła, o ile ten zgłosił zamiar podjęcia zatrudnienia w ciągu miesiąca od dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego. Przez tę samą grupę zawodową nie należy rozumieć wyłącznie tych samych stanowisk pracy, na których byli zatrudnieni pracownicy z pierwszeństwem. Chodzi także o stanowiska wymagające podobnych kwalifikacji i polegające na realizacji zbliżonych rodzajowo zadań. Ponowne zatrudnienie pracownika odbywa się na warunkach, jakie przysługiwały mu przed wygaśnięciem stosunku pracy.
Koncesje i zezwolenia
Możliwe stanie się przeniesienie na następców prawnych przedsiębiorcy praw i obowiązków administracyjnych, które wynikają z koncesji, zezwoleń, licencji i pozwoleń związanych z przedsiębiorstwem, albo ich tymczasowe wykonywanie przez zarządcę sukcesyjnego
Prowadzenie przedsiębiorstwa, obok wchodzenia w stosunki cywilnoprawne, wymaga także nawiązywania stosunków administracyjnoprawnych. Mowa o decyzjach dotyczących wszelkiego rodzaju koncesji, zezwoleń, licencji czy pozwoleń. Wyobraźmy sobie, że zmarły przedsiębiorca prowadził działalność rusznikarską, polegającą na wytwarzaniu w pełni funkcjonujących replik broni palnych z różnych epok. Do legalnego wykonywania swego fachu potrzebował uzyskać koncesję na wytwarzanie i obrót bronią. Wygaśnięcie koncesji wraz z jego śmiercią uniemożliwiałoby kontynuowanie działalności przedsiębiorstwa, przynajmniej do czasu pozyskania nowej.
Inny przykład, sklep monopolowy, który przez czas od śmierci przedsiębiorcy do otrzymania nowej koncesji nie mógłby sprzedawać alkoholu. Bez wątpienia nie byłaby to sytuacja pożądana z punktu widzenia kontynuowania działalności sklepu.
Trzy miesiące na wniosek
Z tego względu wprowadzono rozwiązanie, które pozwala na zachowanie decyzji administracyjnej w mocy, o ile w ciągu trzech miesięcy od ustanowienia zarządu sukcesyjnego zarządca złoży do organu administracji publicznej wniosek o potwierdzenie możliwości wykonywania tej decyzji. Organ przychyli się do wniosku, jeśli tylko spełnione będą warunki uzyskania decyzji (której wniosek dotyczy), zarządca przedłoży potwierdzające to dokumenty, a ponadto oświadczy, że przejmuje wszystkie warunki zawarte w tej decyzji i zobowiązuje się do wykonywania związanych z nią obowiązków. W braku zarządu sukcesyjnego właściciel przedsiębiorstwa może zażądać przeniesienia decyzji na siebie. W tym wypadku termin na wystąpienie ze stosownym wnioskiem zakreślono na sześć miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy lub wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego.
Nie wszystko możliwe
Nie wszystkie jednak decyzje administracyjne mogą zostać utrzymane w mocy. Przede wszystkim muszą one być związane z przedsiębiorstwem. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu ustawy, do tej kategorii nie można zaliczyć np. zgód na dokonanie koncentracji wydawanych na postawie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów czy decyzji w sprawach podatkowych. Co więcej, utrzymane w mocy nie mogą być decyzje, które zgodnie z przepisami odrębnych ustaw wydawane są wyłącznie wobec osób fizycznych. Są one bowiem nierozerwalnie związane z daną osobą i jej przymiotami. Jak chociażby licencja doradcy restrukturyzacyjnego, wydawana po zaliczeniu odpowiedniego egzaminu, czyli wykazania się wiedzą potrzebną do wykonywania tej profesji.
Środki na rachunkach
Istotnym usprawnieniem, które ułatwi zachowanie przedsiębiorstwa w ruchu, jest także nałożenie na banki obowiązku prowadzenia rachunku bankowego po śmierci przedsiębiorcy, pod warunkiem że ustanowiono zarządcę sukcesyjnego
Sprawowanie funkcji przez zarządcę sukcesyjnego wymaga, aby posiadał on dostęp do rachunków bankowych związanych z prowadzoną przez przedsiębiorcę działalnością gospodarczą. Dlatego właśnie ustawa przyznaje zarządcy dostęp do środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych oraz prawo wydawania dyspozycji. Ponadto, aby zarządca sukcesyjny mógł dowiedzieć się o rachunkach, które posiadał zmarły przedsiębiorca, na banki nałożono zobowiązanie do udzielenia mu na ten temat zbiorczej informacji.
Jak słusznie zauważył Związek Banków Polskich, obecny kształt przepisu nie uwzględnia jednak sytuacji, w której zarządca ustanawiany jest po śmierci przedsiębiorcy przez potencjalnych właścicieli przedsiębiorstwa w spadku. Mimo że w uzasadnieniu projektu ustawy napisano: „Banki i kasy powinny prowadzić rachunek także w okresie od chwili śmierci posiadacza do czasu ustanowienia zarządu sukcesyjnego”, to takiego obowiązku z teksu ustawy nie sposób wyczytać. Pozostaje poczekać na wypracowanie jednolitej praktyki stosowania omawianej regulacji.
Przepisy intertemporalne
Ustawa wejdzie w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia. Przy czym:
• ustawę stosuje się, jeżeli śmierć przedsiębiorcy nastąpiła po dniu poprzedzającym dzień wejścia ustawy w życie;
• do umów zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy – przepis dotyczący kontynuacji umów zawartych przez przedsiębiorcę w zakresie działalności jego przedsiębiorstwa stosuje się po trzech miesiącach od dnia wejścia w życie ustawy. Ten dodatkowy okres przewidziano, aby był czas na ewentualną zmianę tych umów;
• zmienione przepisy k.p.a., k.p.c., ordynacji podatkowej, p.e.a., p.p.s.a. oraz prawa upadłościowego dotyczące udziału zarządcy sukcesyjnego w postępowaniach, w brzmieniu nadanym nową ustawą, stosuje się z dniem jej wejścia w życie. Oznacza to, że zarządca będzie również mógł wziąć udział w postępowaniach będących w toku w chwili wejścia w życie ustawy. ©℗
Odpowiedzialność za zobowiązania i szkody
Zarządca sukcesyjny działa co prawda we własnym imieniu, lecz na rachunek właścicieli przedsiębiorstwa w spadku. Z tego powodu wyłączono jego odpowiedzialność za zaciągane zobowiązania
Ponosi on jednak odpowiedzialność za szkodę, którą wyrządził wskutek nienależytego wykonywania przez siebie obowiązków. Dodatkowo solidarnie odpowiedzialną za taką szkodę może być osoba, która w złej wierze powołała zarządcę sukcesyjnego lub wyraziła na to zgodę, mimo że nie była to tego uprawniona.
Odpowiedzialność za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku spoczywa solidarnie na jego właścicielach. Oznacza to, że jeśli świadczenie spełni jeden z właścicieli, będzie mógł żądać od pozostałych zwrotu w częściach, które przypadają na ich udziały w przedsiębiorstwie w spadku. Odpowiedzialność właściciela zostanie jednak ograniczona, jeżeli na skutek naruszenia przepisów nie uczestniczył on w powołaniu zarządcy sukcesyjnego. W takim wypadku pominięty właściciel ponosi odpowiedzialność za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku tylko do wartości stanu czynnego (aktywów) tego przedsiębiorstwa przypadającej na jego udział, według stanu na dzień, w którym dowiedział się o ustanowieniu zarządu sukcesyjnego. Z tym że za zobowiązania powstałe po dniu, w którym dowiedział się o ustanowieniu zarządu sukcesyjnego, ponosi odpowiedzialność bez ograniczeń, chyba że niezwłocznie odwołał zarządcę sukcesyjnego, a jeżeli nie był do tego uprawniony, zażądał jego odwołania przez osoby uprawnione. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu