Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisja Europejska zmienia ramy gospodarki cyfrowej

cyberbezpieczeństwo
Komisja Europejska zmienia ramy gospodarki cyfrowejShutterstock
12 marca, 01:00

Katarzyna Smyk, dyrektor przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, opowiada o planach dotyczących unijnych regulacji, a także o egzekwowaniu już istniejącego prawa. W tle jest bezpieczeństwo, konkurencyjność i prawa obywateli.

Jakie najważniejsze inicjatywy legislacyjne realizuje lub zamierza realizować Komisja Europejska w tym roku, istotne dla gospodarki cyfrowej?

Zacznę od tego, że wzmacniamy cyberbezpieczeństwo, rozwijamy sztuczną inteligencję w Europie i budujemy nowoczesne sieci, aby europejska gospodarka cyfrowa była silna, odporna i zdolna konkurować globalnie – na własnych warunkach.

Podam przykłady aktów prawnych, na które czekamy. Komisja zapowiedziała publikację aktu o rozwoju możliwości chmurowych i sztucznej inteligencji, abyśmy mogli mieć swoje własne moce obliczeniowe. To jest kwestia suwerenności ekonomicznej Europy.

Przyjęliśmy w styczniu pakiet dotyczący cyberbezpieczeństwa – w Polsce, gdzie cyberataki są codziennością, nie trzeba tłumaczyć potrzeby budowy odpornej infrastruktury cyfrowej. Rozmawiamy również o rozwoju infrastruktury, sieciach cybernetycznych i budowie prawdziwego jednolitego rynku telekomunikacyjnego, ponieważ musimy się przygotować na wyzwania XXI w.

Oprócz tego chcemy również upraszczać i uporządkować istniejące przepisy. Komisja opublikuje wkrótce omnibus cyfrowy, który przejrzy istniejące regulacje, uporządkuje je, uprości, ale też – mam nadzieję – stworzy pewne jednolite zasady, bo często implementując prawo w UE, robimy to na 27 sposobów, co tworzy bariery.

Ale ważne jest również wdrażanie i egzekwowanie obowiązującego już prawa, np. aktu o usługach cyfrowych, który dotyczy relacji z wielkimi platformami, aby internet był bezpieczniejszy i bardziej uczciwy dla użytkowników i biznesu.

Łatwo można wskazać pola sporu, czy wręcz konfliktu między big techami a Unią Europejską. Czy jest realne, aby nakłonić je do takiego działania, jak widzi to Komisja Europejska?

Europejskie prawo działa i realnie zmienia sposób działania największych platform.

Pod wpływem aktu o usługach cyfrowych big techy przeprojektowują modele biznesowe i oferowane usługi, a także zwiększają przejrzystość i bezpieczeństwo oraz podejście do praw użytkowników.

Cyfrowe prawo europejskie daje obywatelom możliwość obrony swoich praw, zaskarżania decyzji moderacyjnych platform, wprowadza transparentność w w zakresie mechanizmu reklam.

Egzekwujemy przestrzeganie prawa i naszych wartości, przez dialog, ale tam, gdzie nie jest on możliwy, sięgamy po inne instrumenty. Za brak zgodności nakładamy sankcje, np. kary dla Apple’a na 500 mln euro, czy dla Mety na 200 mln euro. Europejskie regulacje nie są martwą literą prawa – są skutecznym narzędziem, które zmienia rynek cyfrowy i będą konsekwentnie egzekwowane.

Mamy również nowe inicjatywy ze strony Komisji dotyczące ochrony młodych ludzi w internecie.

Młodzi ludzie spędzają dużą część życia online – i mają prawo czuć się tam bezpiecznie. Z badań wynika, że 90 proc. Europejczyków oczekuje od nas zdecydowanych działań. Cyberprzemoc nie ma już charakteru tylko incydentalnego.

Na początku roku zaproponowaliśmy strategię walki z cyberprzemocą opartą na silnym prawie, inteligentnych technologiach, szybkiej reakcji i wspólnej odpowiedzialności. Akt o usługach cyfrowych nakłada na platformy zobowiązania dotyczące ochrony małoletnich i wymaga od nich określonych działań. Będziemy je konsekwentnie egzekwować.

Chcemy też pomagać państwom członkowskim, np. przez promocję rozwiązań, które miałyby pomóc skutecznie reagować na cyberprzemoc.

Umacniamy ochronę przed szkodliwymi technologiami: akt o sztucznej inteligencji zakazuje praktyk manipulacyjnych czy wykorzystujących młody wiek.

Dajemy rodzicom, szkołom i samym młodym realne narzędzia zgłaszania cyberprzemocy.

Rozwiązania są wypracowywane we współpracy z państwami członkowskimi, które są zaproszone do przygotowywania krajowych strategii dostosowujących instrumenty i narzędzia do wrażliwości oraz do potrzeb ich społeczeństw.

W lutym została uruchomiona największa linia pilotażowa w ramach aktu w sprawie czipów. Co UE chce osiągnąć?

Unia Europejska chce podwoić swój udział w globalnej produkcji półprzewodników do 20 proc. do 2030 r., wzmacniając suwerenność technologiczną, bezpieczeństwo dostaw oraz konkurencyjność w strategicznych sektorach – takich jak: AI, 6G, motoryzacja, obronność czy medycyna.

Na ten cel przeznaczyliśmy ze środków publicznych i prywatnych prawie 43 mld euro.

W Europie jest całkiem dobrze, jeśli chodzi o wkład naukowo-badawczy. Gorzej ze zdolnościami produkcyjnymi. Pierwszy projekt pilotażowy uruchomiony w Belgii łączy warunki laboratoryjne tworzenia czipów ze zdolnościami produkcyjnymi. W jednym miejscu jesteśmy w stanie testować czipy tak, jak gdyby były one już na linii produkcyjnej. Celem jest przejście od roli projektanta technologii do roli realnego producenta najbardziej zaawansowanych czipów.

Czy sądzi pani, że zmierzamy w dobrym tempie, do takiego punktu, abyśmy mogli w UE powiedzieć: nie jest źle, wykorzystujemy potencjał?

Mamy dziś wiele powodów do satysfakcji. Europa pozostaje jednym z najlepszych miejsc do życia, choć stoimy jednocześnie w obliczu poważnego zakrętu geopolitycznego. Czekają nas zadania, którymi musimy się pilnie zająć – dotyczą one przede wszystkim bezpieczeństwa ekonomicznego i zidentyfikowania naszych słabości, np. jeśli chodzi o zdolności produkcyjne. Chodzi o odbudowę w Europie zdolności przemysłowych, tak abyśmy mogli samodzielnie wytwarzać strategiczne elementy. Z tym jest związany również program SAFE. Podobnie wygląda kwestia dostępu do surowców i metali ziem rzadkich. Ta refleksja coraz wyraźniej pojawia się zarówno na poziomie Unii Europejskiej, jak i w wielu państwach członkowskich. Mamy do czynienia z naprawdę istotną zmianą.

Rozmawiał Jacek Pochłopień

rozmowy i debaty można obejrzeć na cyfrowa-gospodarka.gazetaprawna.pl

cyfrowa gospodarka belka
cyfrowa gospodarka belka
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.