Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Prawa rodziny biologicznej

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zapadłe 20 kwietnia rozstrzygnięcie ETPC w sprawie Naltakyan p. Rosji (skarga nr 54366/08) jest interesujące ze względu na niecodzienny stan faktyczny oraz istotne poprzez wzmocnienie ochrony życia rodzinnego w kontekście art. 8 Europejskiej konwencji, gwarantującego prawo do prywatności. Sprawa dotyczy praw ojca pragnącego sprawować opiekę rodzicielską nad swoim dzieckiem - utraconą w spos ó b niezawiniony, a przede wszystkim sytuacji, w kt ó rej sądy i inne instytucje państwowe przez lata decydowały o losach rodziny i najważniejszych aspektach życia prywatnego rodzic ó w i dziecka w spos ó b naruszający konwencję.

Skarżący - Zaven Volodyayevich Naltakyan, ojciec czworga dzieci - dopiero po otrzymaniu do podpisania dokumentów potrzebnych do adopcji urodzonego w 2004 r. chłopca dowiedział się, że jego syn żyje. Wcześniej był przekonany, że dziecko zmarło przy porodzie. W rzeczywistości żona skarżącego, będąca w szoku poporodowym i poinformowana przez lekarza, że dziecko nie ma szans na przeżycie, podpisała zgodę na przekazanie dziecka do adopcji, fałszując także podpis męża. Skarżący rozpoczął prawną batalię o odzyskanie pełni praw rodzicielskich do syna, jak również o powstrzymanie dopełnienia procedury adopcji, jaką wobec chłopca planowała para, pod której opieką pozostawało dziecko. W sprawie toczyło się kilkanaście postępowań sądowych oraz prokuratorskich, jak również przed instytucjami opiekuńczymi. Stroną były w nich również osoby, które miały adoptować chłopca, same inicjując kolejne kroki prawne mające doprowadzić do pełnej adopcji. W toku wszystkich tych postępowań wykazano m.in. brzemienne w skutki nieprawidłowości w szpitalu w Piatigorsku, w którym dziecko przyszło na świat. Sporządzono również wiele ekspertyz, z których większość wskazywała na możliwość, a nawet konieczność powrotu dziecka do biologicznej rodziny. Ostatecznie jednak w apelacji sąd zdecydował o pozostaniu pięcioletniego już dziecka w rodzinie zastępczej. Bez powodzenia zakończyły się również prawne wysiłki skarżącego na rzecz ustanowienia regularnych kontaktów z synem.

W postępowaniu przed ETPC Rosja podważała zastosowanie art. 8 konwencji, twierdząc, że w tym przypadku nie może być mowy o istnieniu jakichkolwiek więzów czy relacji rodzinnych, ponieważ rodzice dokonali faktycznego porzucenia dziecka, nie interesując się jego losem, a nawet nie domagając się wydania jego ciała (podczas gdy rzekomo byli przekonani o jego śmierci). Wskazano też na ostateczne ustalenia sądów krajowych, z których wynikało, że decyzja o pozostaniu dziecka pod pieczą zastępczą wynikała z jego najlepszego interesu. Trybunał nie przyjął tej argumentacji i uznał, że choć nie jest władny orzec, czy rzeczywiście pozostawienie dziecka w rodzinie zastępczej było dla niego najlepszym rozwiązaniem, jest przekonany, że sądy krajowe niedostatecznie wnikliwie zbadały wszystkie okoliczności sprawy. Trybunał zauważył również bardzo dosadnie, że uzasadnienie sądu krajowego co do odmowy przyznania kontaktów z dzieckiem (m.in. stwierdzenie, że być może będą one możliwe, gdy dziecko będzie starsze), jest uderzająco bezzasadne. W konsekwencji trybunał jednogłośnie stwierdził naruszenie art. 8 konwencji poprzez odmowę powrotu dziecka skarżącego do biologicznej rodziny i przyznania skarżącemu prawa do kontaktów z synem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.