Prawo unijne bez polskich ustaw. Analiza zaległości i ryzyka dla firm [RAPORT SPECJALNY DGP]
Piętnaście unijnych aktów prawnych obowiązuje dziś w Polsce bez krajowych przepisów, które miały je wdrożyć albo umożliwić ich egzekwowanie. Rekordzista czeka trzydzieści miesięcy – i w jego sprawie Komisja Europejska od maja 2025 r. procesuje się z Polską przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Szesnasty akt, dyrektywę o równowadze płci w spółkach giełdowych, wdrożono dopiero 18 sierpnia, dwadzieścia miesięcy po terminie.
Dla przedsiębiorców opóźnienie w implementacji unijnych przepisów do polskiego porządku prawnego nie jest dobrą wiadomością. Przy rozporządzeniach obowiązki w nich zapisane wiążą bezpośrednio, a skutkiem nieuchwalenia przez polski parlament zmian w prawie jest brak wskazania organu, który będzie je egzekwował, i sankcji, które grożą za ich nieprzestrzeganie — firma ma powinności, których państwo nie potrafi ani wyegzekwować, ani wyjaśnić. Przy dyrektywach powstaje pozorna próżnia, z której nie da się skorzystać w eksporcie, bo za granicą przepisy już działają.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.