ETPC o dostępie do informacji o środowisku
Wyrok w sprawie Radchenko p. Ukrainie (skarga nr 21217/17) to cichy, ale znaczący sygnał, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka postrzega dziś prawo dostępu do informacji posiadanych przez państwo. Skarżący domagał się danych środowiskowych po serii niebezpiecznych zdarzeń (pożarów w bazie paliw, magazynie tworzyw oraz na torfowiskach) w rejonie Kijowa w czerwcu 2015 r. i uzyskał nawet krajowy nakaz udostępnienia informacji w ciągu 48 godzin. Lata egzekucyjnej szamotaniny z urzędami nie przyniosły jednak efektu. Ministerstwo odpowiedzialne za środowisko wskazywało na pewne publikacje online i wyniki monitoringu kryzysowego, ale ostatecznie przyznało, że kluczowe, porównawcze zestawienia jakości powietrza w rozbiciu na powiaty i poszczególne substancje w ogóle nie powstały w formie wymaganej wyrokiem. Sądy krajowe zwróciły uwagę na systemowe braki w zarządzaniu informacją, komornik (który zgodnie z prawem ukraińskim jest władny egzekwować wykonanie wyroku także w takich sprawach) finalnie umorzył egzekucję z powodu „niemożności wykonania bez udziału dłużnika”, a ukraiński rzecznik praw obywatelskich podkreślił, że za „informację publiczną” w prawie krajowym uchodzi jedynie to, co już istnieje (zostało wcześniej wytworzone lub utrwalone).
W wyroku z 11 września 2025 r. ETPC wskazał, że ochrona z art. 10 obejmuje dostęp do informacji, które są „gotowe i dostępne”, a nie nakłada na władze generalnego obowiązku odtwarzania czy tworzenia danych post factum. Trybunał wyraźnie nie chce przekształcić Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w instrument wymuszający retroaktywne „produkowanie” pomiarów, zwłaszcza gdy ich wiarygodne odtworzenie po czasie nie jest możliwe. Taki pogląd mieści się w linii orzeczniczej Wielkiej Izby we wcześniejszej sprawie Magyar Helsinki Bizottság – art. 10 konwencji może chronić ukierunkowany dostęp do informacji, gdy jej ujawnienie jest istotne dla wolności wypowiedzi, ale osią sprawy pozostaje to, czy materiał faktycznie znajduje się w dyspozycji władz bądź prawo nakazuje jego posiadanie. W omawianej sprawie administracja przekazała tylko część informacji albo wskazała, gdzie ją znaleźć. Niemniej najważniejsza z punktu widzenia skarżącego analiza porównawcza danych środowiskowych nigdy nie została opracowana. W związku z tym w świetle orzeczenia trybunału wieloletnie niewykonywanie krajowego nakazu przestało być „nieproporcjonalną” ingerencją w wolność wypowiedzi, a stało się problemem konstrukcji środka. Wyrok nakazujący doręczenie historycznego zbioru danych, którego nigdy nie skompilowano, nie może być bowiem wykonany.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.