Rozlewnia nie narusza praw właściciela chronionego znaku towarowego
Orzeczenie
Nie można zakazać samego napełniania puszek, na których widnieje chroniony znak towarowy. Firma rozlewająca napoje według wskazówek zleceniodawcy tworzy bowiem tylko warunki, w których kto inny, wprowadzając do obrotu takie puszki, narusza prawa do chronionego znaku towarowego. Tak ocenił sytuację luksemburski Trybunał Sprawiedliwości, odpowiadając na pytanie holenderskiego Sądu Najwyższego. Sądy krajowe w Niderlandach starały się bowiem ustalić, czy samo wlewanie płynów do opakowań opatrzonych oznaczeniem zbliżonym do chronionego znaku towarowego należy kwalifikować jako używanie znaku w obrocie handlowym.
Orzeczenie wywołał pozew spółki Red Bull, która wniosła o zakazanie spółce Winters używania oznaczeń podobnych do chronionego i znanego powszechnie jej znaku towarowego. W sprawie Red Bulla Trybunał rozważył, czy pozwany usługodawca sam używa oznaczeń podobnych do cudzego znaku, napełniając napojem dostarczone mu puszki na rachunek i zgodnie z recepturami Smart Drinks. Stwierdził, że usługodawca w takich sytuacjach nie używa znaku w taki sposób, jak opisuje to dyrektywa. Wykonuje jedynie czynności techniczne, tymczasem znak towarowy Red Bull nie został zarejestrowany dla samej czynności rozlewania napojów. Poza tym przedsiębiorca - właściciel rozlewni nie jest widoczny dla konsumenta. Wyłącza to więc jakiekolwiek skojarzenie między takim usługodawcą a oznaczeniami na używanych przez niego puszkach.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
Wyrok z 15 grudnia 2011 r. w sprawie C-119/10 Frisdranken Industrie Winters BV przeciwko Red Bull GmbH.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu