Port Charlotte jednak niepodobna do wina Porto
Trybunał Sprawiedliwości UE rozstrzygnął wieloletni spór między wytwórcami portugalskiego trunku a szkockiej whisky. Przyznał rację EUIPO, odrzucając wcześniejszy wyrok Sądu UE
Sprawa jest o tyle ciekawa, że TSUE musiał rozstrzygnąć charakter prawny relacji pomiędzy dwoma reżimami prawnymi: z jednej strony ochrony znaków towarowych, z drugiej zaś ochrony nazw geograficznych; w rozpatrywanym przypadku - pochodzenia geograficznego wina. Wyrokiem z 14 września 2017 r. w sprawie C-56/16 uznał, że Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) mógł zarejestrować nazwę Port Charlotte.
Historia sporu
W 2006 r. spółka z Wielkiej Brytanii złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego Port Charlotte dla towarów w postaci napojów alkoholowych i znak ten został przez EUIPO zarejestrowany. W 2011 r. Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto (IVDP) - organizacja, która kontroluje jakość wina Porto - złożyła jednak wniosek o unieważnienie znaku Port Charlotte ze względu na użycie w znaku słowa "port", które jednoznacznie kojarzy się z chronioną nazwą geograficzną Porto, słynnego wina pochodzącego z Portugalii. Mimo iż spółka brytyjska ograniczyła w zgłoszeniu rejestracyjnym wykaz towarów tylko do whisky, IVDP podtrzymała wniosek o unieważnienie znaku.
EUIPO zarówno w pierwszej instancji, jak i w Izbie Odwoławczej oddalił wniosek o unieważnienie. Uznał przede wszystkim, że ochrona nazwy pochodzenia wina jest regulowana wyłącznie w rozporządzeniu Rady (WE) nr 1234/2007 z 22 października 2007 r. ustanawiającym wspólną organizację rynków rolnych oraz przepisy szczegółowe dotyczące niektórych produktów rolnych (Dz. Urz. UE L299, s. 1; dalej: rozporządzenie nr 1234/07), a nie rozporządzeniem Rady (WE) nr 207/2009 z 26 lutego 2009 r. o znaku towarowym UE (Dz. Urz. UE L78, s. 1), w związku z czym jest objęta wyłączną kompetencją Unii Europejskiej. Podkreślił ponadto, że sporny znak nie odwołuje się do nazwy geograficznej, oraz że whisky to inny rodzaj alkoholu niż wino, co dodatkowo niweluje ryzyko konfuzji. IVDP wniosła skargę do Sądu UE. Podniosła szereg zarzutów, w tym przede wszystkim zarzut błędnego uznania przez EUIPO, iż ochrona nazw pochodzenia dla win jest regulowana wyłącznie rozporządzeniem nr 1234/07. Ponadto jej zdaniem EUIPO w błędny sposób uznał, że rejestracja lub zastosowanie spornego znaku towarowego nie stanowią ani wykorzystania, ani przywołania nazwy pochodzenia Porto lub Port, w związku z czym nie zachodzi potrzeba badania jego renomy. Sąd - co ciekawe - uwzględnił skargę i uznał decyzję EUIPO za nieważną. Zarówno EUIPO, jak i IVDP zaskarżyły wyrok do TS UE.
Argumenty stron i wyrok
Trybunał dopuścił w charakterze interwenientów odpowiednio: Portugalię po stronie IVDP i Komisję Europejską - po stronie EUIPO.
EUIPO podniósł zarzut dotyczący bezzasadnego uznania przez sąd, że nazwy pochodzenia tego typu co "Porto" mogą korzystać z dodatkowej ochrony na mocy ustawodawstwa krajowego, która może opierać się na art. 8 ust. 4 rozporządzenia o znaku towarowym UE. Przepis ten stanowi, że nie rejestruje się znaków UE, jeżeli naruszają one prawa do wcześniejszego niezarejestrowanego prawa do znaku przysługującego danemu podmiotowi na podstawie prawa krajowego.
W skardze EUIPO stwierdziło także, że prawodawca unijny ustanowił dla objętych zakresem stosowania rozporządzenia nr 1234/07 nazw pochodzenia system ochrony tych nazw w sektorze wina tylko na poziomie prawa Unii, a wyjątek dotyczył przejściowego systemu ochrony nazw pochodzenia i oznaczeń geograficznych istniejących w państwach członkowskich.
Z kolei IVDP twierdziła, że ochrona przyznana w rozporządzeniu nr 1234/07 nie narusza ani zakresu, ani charakteru ochrony przyznanej w rozporządzeniu o znaku towarowym UE.
Tak więc w przypadku takich oznaczeń jak nazwa wina Porto ochrona ta może być kumulatywna, tj. wynikająca z przepisów unijnych, jak i przepisów krajowych. IVDP podniosła też zarzuty błędnych ustaleń faktycznych sądu w zakresie uznania przez niego, iż znak Port Charlotte nie będzie łączony z nazwą "Porto" kojarzoną z portugalskim winem.
Trybunał przyznał rację EUIPO. Stwierdził, że ustanowiony w rozporządzeniu nr 1234/07 system ochrony ma wyczerpujący charakter. W związku z czym nazwa chroniona tym aktem nie może być dodatkowo chroniona na podstawie krajowego systemu ochrony oznaczeń geograficznych.
Konsument nie skojarzy
Odnośnie zarzutów IVDP w zakresie błędnych ustaleń stanu faktycznego trybunał co prawda nie mógł ich uwzględnić (na etapie rozpatrywania przez niego sprawy nie można uwzględnić zarzutu błędnych ustaleń stanu faktycznego), niemniej jednak pośrednio odniósł się do nich w swoim wyroku. Uznał bowiem, że sąd nie naruszył prawa i prawidłowo stwierdził, że nawet jeśli wyraz "port" stanowi część składową spornego znaku towarowego, to gdy przeciętny konsument będzie miał do czynienia z oznaczoną znakiem towarowym Port Charlotte whisky, to nie skojarzy jej z winem Porto, korzystającym z ochrony na podstawie chronionej nazwy pochodzenia.
@RY1@i02/2017/191/i02.2017.191.21500030a.801.jpg@RY2@
Marek Rumak
radca prawny, Affre i Wspólnicy Sp. k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu