Strony powinny mieć jednakową świadomość strat
Każda umowa opcji zawiera ryzyko uzyskania przez strony korzyści albo poniesienia strat, zależnie od wahań wartości walut na rynku. W grę wchodzą okoliczności niezależne od stron kontraktu
W umowie opcji walutowej samo ustalenie nierównomiernego rozłożenia ryzyka osiągnięcia korzyści i wynikającej z tego nieekwiwalentności świadczeń stron nie wystarcza do uznania, że dokonana czynność prawna narusza zasady słuszności kontraktowej i jest nieważna.
Zakład Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych zawarł z bankiem umowę ramową, której przedmiotem było uregulowanie zasad zawierania i rozliczania transakcji walutowych, w tym opcji walutowych. Spółka zawarła z bankiem ponad 140 transakcji opcji walutowych, po czym uległy one rozwiązaniu, ze względu na osiągnięcie przez euro kursu równego kursowi bariery, przewidzianego w umowie po stronie banku, a to dawało mu możliwość rozwiązania zawartych już umów.
Strony postanowiłyzawrzeć nowe transakcje w tzw. systemie zero kosztowym, co miało oznaczać, że nie płaciły premii za nabycie opcji, ale w zamian wystawiały opcję. W przypadku gdy kurs euro był w dacie realizacji opcji niższy niż ustalony kurs realizacji, to spółka miała prawo co miesiąc kupić od pozwanego 100 tys. euro po ustalonym kursie, a bank miał obowiązek tę kwotę sprzedać.
Natomiast, jeżeli kurs euro w dacie realizacji opcji był wyższy od ustalonego, to spółka miała obowiązek sprzedać bankowi 200 tys. euro po ustalonym kursie. Na podstawie umów doszło do realizacji opcji i na spółce ciążył obowiązek zapłaty bankowi kwot z tego tytułu. Dlatego bank obciążył rachunek walutowy spółki kwotą 200 tys. euro.
W przeciwieństwie do banku, który miał w umowie zagwarantowaną barierę kursową w wysokości 1 euro = 3,1730 zł, taka bariera nie została przewidziana dla spółki i nie mogła ona na podstawie umowy wnosić o rozwiązanie niekorzystnych dla niej umów. Sprawa z jej powództwa trafiła do sądu.
Sąd I instancji uznał, że powództwo jest niezasadne ze względu na skuteczne zawarcie umów opcji.
Argumenty te co do zasady podzielił sąd II instancji, rozpoznając apelację spółki. Uznał te zarzuty, w których podniesiona została rażąca nierównowaga świadczeń obu stron prowadząca do obciążenia zakładu nadmiernym ryzykiem zmian kursu walut. Analiza umowy doprowadziła sąd do wniosku, że zawarte umowy opcji są nieważne. Bank wniósł skargę kasacyjną.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że opcja walutowa opierała się na dwóch elementach: stałym i jednakowym dla stron kursie euro wobec złotego i wzajemnym uprawnieniu do nabywania 100 tys. euro (dla powódki od pozwanej) i 200 tys. euro (dla pozwanej od powódki).
Według umowy sprzedaż opcji była realizowana w ten sposób, że opcja wystawiona przez spółkę jako - kupno ("call") uprawniała bank do pobrania z rachunku spółki równowartość 200 tys. euro po ustalonym wcześniej kursie, a opcja "wystawiona" przez bank jako sprzedaż ("put") dawała spółce prawo do żądania od banku kupna 100 tys. euro po ustalonym kursie.
Spółka odnosiła korzyść, gdy kurs rynkowy euro był niższy od kursu w umowie, a bank korzystał, gdy rynkowy kurs euro był wyższy od kursu ustalonego w umowie, ponieważ zyskiwał różnicę między kursem umownym a realnym. Może się więc wydawać, że ryzyko ponoszone przez strony było zrównoważone.
Jednakże o ważności umowy wzajemnej i odpłatnej, za jaką należy uznać umowę opcji walutowej, decydują również okoliczności związane z jej zawarciem, treścią i realizacją. Te przemawiają na niekorzyść banku.
SN wskazał, że z lojalności i uczciwości w obrocie gospodarczym wynika, że umowa wzajemna powinna po obu stronach stwarzać równorzędne warunki jej realizacji.
Jeżeli do tego doda się, że projekt umowy został przedłożony przez bank, a umowa ta miała bezpośredni wpływ na treść zawieranych transakcji opcyjnych, to zasadne jest stwierdzenie przez sąd apelacyjny dysproporcji świadczeń stron, wynikającej z nielojalności pozwanego względem powoda, prawdopodobnie nie mającego tej wiedzy o mechanizmie zawieranych umów jak bank. To, że spółka znała warunki zawieranych umów oraz, że zawarła wiele podobnych transakcji wcześniej nie sprawia, że umowy te można uznać za uczciwe.
z 19 września 2013 r., sygn. akt I CSK 651/12
DGP PRZYPOMINA
Ważne orzeczenie
W wyroku SN z 14 stycznia 2010 r., sygn. akt IV CSK 432/09 przyjęto, że umowa naruszająca zasadę ekwiwalentności świadczeń stron może być oceniana w świetle art. 58 par. 2 k.c., ale nie oznacza to automatycznego stwierdzenia nieważności.
Ewa Maria Radlińska
KOMENTARZ EKSPERTA
Zerokosztowa struktura opcyjna
@RY1@i02/2013/230/i02.2013.230.02300070h.803.jpg@RY2@
Cezary Nowakowski, adwokat wspólnik w kancelarii Nowakowski i Wspólnicy
Sąd Najwyższy przyjął, iż sporna "zerokosztowa struktura opcyjna" (nabycie przez klienta opcji put i wzajemne wystawienie na rzecz banku opcji call jako zapłaty za opcję put) narusza ekwiwalentność umowy oraz zasadę równowagi kontraktowej. Naruszenie wynikało m.in. z wprowadzenia bariery ograniczającej zysk klienta przy jednoczesnym braku takiej bariery zysku po stronie banku oraz wprowadzenie asymetrii nominałów, tj. prawo klienta (obowiązek banku) do wymiany 100 tys. euro i prawo banku (obowiązek klienta) do wymiany 200 tys. euro. Jeżeli takiemu zachwianiu ekwiwalentności towarzyszyło nadużycie ze strony podmiotu silniejszego (banku), to transakcja może być uznana za nieważną z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego takich jak lojalność i uczciwość.
Według sądu źródłem standardów i obowiązków informacyjnych banków w zakresie terminowych operacji finansowych powinny być także regulacje unijne, takie jak dyrektywa MiFID, nawet jeżeli w momencie zawierania transakcji nie były wdrożone do polskiego systemu prawnego. SN przyjął również, iż oferowanie przez bank transakcji mogło stanowić usługi doradztwa inwestycyjnego, pomimo iż formalnie taka umowa o doradztwo nie była zawierana między klientem a bankiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu