Bezstronność zachowana nawet, gdy orzeka ten sam sąd
Przepis pozwalający by ten sam sąd, któremu zarzuca się wydanie niezgodnego z prawem orzeczenia, rozstrzygał następnie w sprawie zasądzenia ewentualnego odszkodowania, jest zgodny z ustawą zasadniczą – uznał Trybunał Konstytucyjny.
Zgodnie z art. 45 ust. 1 konstytucji każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia spraw bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Spółka, która wystąpiła ze skargą konstytucyjną, uważa, że przepis o właściwości miejscowej sądu powodujący, że o odszkodowaniu za szkody wynikające z niezgodnego z prawem orzeczenia ma decydować ten sam sąd, które to orzeczenie wydał, nie gwarantuje bezstronności. Nie zapewnia bowiem neutralnej postawy sądu i nie zmniejsza prawdopodobieństwa nieobiektywnych zachowań.
Zgodnie z art. 29 kodeksu postępowania cywilnego powództwo przeciwko Skarbowi Państwa wytacza się według siedziby państwowej jednostki organizacyjnej, z której działalnością wiąże się dochodzenie roszczenia. Reprezentantem strony pozwanej w sprawie skarżącej był zatem prezes sądu okręgowego, który rozpoznawał sprawę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.