Jak można zabezpieczyć zapłatę za roboty budowlane
Inwestor nie może w żaden sposób pozbawić przedsiębiorcy możliwości żądania gwarancji zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane. Nie może nawet ograniczyć tego żądania w umowie z wykonawcą. Prawo do gwarancji zapłaty ma charakter bezwzględny i taki pozostanie również po zmianie przepisów dotyczących jej zabezpieczenia.
Jeśli inwestor wycofuje się z umowy o wykonanie robót budowlanych, dlatego że przedsiębiorca chce uzyskać gwarancję terminowej zapłaty należnego mu wynagrodzenia, to oznacza po pierwsze, że zamawiający takie roboty uchyla się od spełnienia obowiązku wymaganego przez prawo. Po drugie - i to ma szczególne znaczenie praktyczne dla wykonawcy - rezygnacja inwestora w takich okolicznościach nie niesie żadnych skutków prawnych. Wyraźnie to stwierdza zarówno ustawa o gwarancji zapłaty za roboty budowlane, wprowadzona w 2003 roku, jak i nowelizacja kodeksu cywilnego (podpisana przez prezydenta 1 marca 2010 r.), która tę ustawę zniesie, nie pozbawiając jednak przedsiębiorców możliwości zabezpieczenia należnych im wynagrodzeń za wykonanie robót budowlanych. Co ważne, przyszłe regulacje będą bardziej rygorystyczne i precyzyjniejsze niż przepisy obowiązującej jeszcze ustawy.
Podpisana w tym tygodniu przez prezydenta nowelizacja kodeksu cywilnego, uchwalona 8 stycznia 2010 r., zachowuje prawo przedsiębiorcy do zabezpieczenia terminowej zapłaty umówionego wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych przez gwarancję tej zapłaty udzieloną przez inwestora. Przy okazji warto zwrócić uwagę, że w nowelizacji używa się innego pojęcia na określenie strony umowy zlecającej realizację inwestycji niż we wspomnianej ustawie. Po wejściu w życie zmian (co ma nastąpić po upływie 30 dni od ich publikacji w Dzienniku Ustaw) mowa będzie o inwestorze, a nie zamawiającym wykonanie robót budowlanych.
Drugą stroną umowy nadal pozostanie wykonawca (bądź generalny wykonawca) robót budowlanych. Zniknie ponadto sformułowanie: wypowiedzenie umowy, a w jego miejsce - zgodnie z kodeksem cywilnym - zostanie wprowadzone pojęcie odstąpienia od umowy. Skoro mowa o odstąpieniu, jeszcze raz trzeba podkreślić, że zarówno obecnie, jak i po zmianach obowiązująca jest zasada, że nie można przez czynność prawną wyłączyć ani ograniczyć prawa wykonawcy (generalnego wykonawcy) do żądania od inwestora gwarancji zapłaty i jest to wciąż bezwzględne prawo wykonawcy. Ponadto, że odstąpienie inwestora od umowy spowodowane żądaniem przedstawienia gwarancji zapłaty jest bezskuteczne. Jest to jedna z kluczowych norm przepisów dotyczących gwarancji zapłaty, służąca podstawowemu celowi obecnych i przyszłych przepisów - mianowicie zapobieganiu nieregularnemu i nieterminowemu regulowaniu należności za prace wykonawców i podwykonawców, w szczególności małych i średnich przedsiębiorców.
Nadal gwarancją zapłaty ma być gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa, a także akredytywa bankowa lub poręczenie banku udzielone na zlecenie inwestora. Koszty zabezpieczenia wierzytelności nie będą jednak ponoszone przez jedną stronę umowy, ale obciążą w równych częściach i inwestora, i wykonawcę (generalnego wykonawcę), co za stosowne uznał m.in. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 26 listopada 2006 r. (sygn. akt K 47/04, Dz.U. nr 220, poz. 1613), w którym orzekł o niezgodności z art. 2 Konstytucji RP przepisów art. 4 ust. 4 i art. 5 ust. 1 i 2 ustawy o gwarancji zapłaty za roboty budowlane, które na skutek tego wyroku utraciły moc 30 czerwca 2007 r.
Uchylony art. 4 ust. 4 stanowił, że zwrotu (na rzecz zamawiającego) kosztów udzielonych gwarancji zapłaty dokonuje się w wysokości powszechnie przyjętej, nieprzekraczającej 2 proc. gwarantowanej kwoty. Natomiast niekonstytucyjne art. 5 ust. 1 i 2 określały zasadę, że jeżeli wykonawca nie uzyska wystarczającej gwarancji zapłaty w odpowiednim, wyznaczonym przez siebie terminie, uprawniony jest do wstrzymania się od wykonywania robót i oddania obiektu zamawiającemu. Ponadto po wyznaczeniu na piśmie dodatkowego terminu do udzielenia gwarancji zapłaty i jego bezskutecznym upływie wykonawca był uprawniony do odstąpienia od umowy z winy zamawiającego. Zakwestionowane regulacje nie precyzowały terminu udzielenia gwarancji zapłaty, dając prawo wykonawcy do wskazania go w zasadzie w każdym czasie. Pojęcie: w odpowiednim terminie można było interpretować w dowolny sposób. Uchwalone 8 stycznia 2010 r. zmiany takiej dowolności nie zapowiadają. Nowelizacja kodeksu jest m.in. realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Wykonawca (generalny wykonawca) robót budowlanych będzie mógł w każdym czasie żądać od inwestora gwarancji zapłaty do wysokości ewentualnego roszczenia z tytułu wynagrodzenia wynikającego z umowy oraz robót dodatkowych lub koniecznych do wykonania umowy, zaakceptowanych na piśmie przez inwestora. W obecnej ustawie mowa jest o roszczeniu z tytułu wynagrodzenia wynikającego z umowy oraz zleceń dodatkowych. Nie zmieni się zatem prawo do możliwości żądania gwarancji na każdym etapie procesu budowlanego.
Wykonawca nadal będzie mógł żądać od inwestora gwarancji nie tylko przed przystąpieniem do realizacji przedsięwzięcia wynikającego z umowy, ale także później. W ocenie ustawodawcy ma to szczególne znaczenie wówczas, gdy wykonawca poweźmie uzasadnione wątpliwości co do kondycji finansowej inwestora bądź jego rzetelności, czego nie mógł ocenić przed zawarciem umowy.
Nadal będzie też możliwe udzielenie gwarancji częściowej, a jej uzyskanie nie będzie pozbawiało wykonawcy złożenia żądania gwarancji do pełnej sumy zabezpieczenia wynagrodzenia. W każdym razie w sumie wysokość uzyskanych gwarancji nie może przekraczać wysokości ewentualnego roszczenia z tytułu wynagrodzenia wykonawcy, wynikającego z umowy bądź zaakceptowanych przez inwestora robót dodatkowych. Ma to zabezpieczyć interesy finansowe żądającego gwarancji, a ustalenie górnej granicy wysokości gwarancji - zapobiec dowolności w jej ustalaniu.
Po wspomnianym wyroku Trybunału Konstytucyjnego z listopada 2006 r., którego skutkiem było uchylenie przepisów dających swobodę przy wyznaczaniu terminu na udzielenie żądanej gwarancji, w obowiązującej ustawie brakuje regulacji, które by to precyzyjnie określały. Omawiana nowelizacja kodeksu cywilnego wypełni tę lukę. Zgodnie z nią, jeżeli wykonawca (generalny wykonawca) nie uzyska żądanej gwarancji zapłaty w wyznaczonym przez siebie terminie, nie krótszym niż 45 dni, uprawniony jest do odstąpienia od umowy z winy inwestora ze skutkiem na dzień odstąpienia. Daje to zatem wykonawcy możliwość odstąpienia od umowy bez jakiegokolwiek okresu wypowiedzenia i bez ponoszenia niekorzystnych konsekwencji zwykle związanych z nagłym zerwaniem umowy. W tym przypadku kodeks chroni wykonawcę, wobec którego inwestor nie wywiązuje się z obowiązków nałożonych na niego przez prawo. Początkowo minimalny termin na udzielenie gwarancji zapłaty miał wynosić 30 dni. Wydłużono go jednak do 45 dni z uwagi na procedury bankowe. Podczas prac legislacyjnych podnoszono, że, jak wskazuje praktyka, termin 30-dniowy jest dla banków za krótki na ustalenie zdolności kredytowej. Klienci, którzy zwracają się do nich o gwarancje bankowe, muszą tę zdolność wykazać. Przyjęte rozwiązanie powinno pozwolić inwestorom na załatwienie niezbędnych formalności związanych z wypełnieniem żądań wykonawców powierzonych im robót budowlanych.
Istotną zasadą zapisaną w nowelizacji jest to, że wszystkie reguły udzielania gwarancji zapłaty odnoszą się również do umów zawartych między wykonawcą (generalnym wykonawcą) a dalszymi wykonawcami (podwykonawcami). Możliwość żądania tej gwarancji przez głównych uczestników procesu budowlanego może oznaczać większą skuteczność tego narzędzia dyscyplinującego do wypłacania należności za wykonane roboty budowlane. W praktyce inwestycje budowlane są realizowane nie tylko przez jednego wykonawcę, ale też przez wielu podwykonawców.
Posłowie rozważali propozycję, aby możliwość żądania gwarancji zapłaty rozszerzono także na wynajmujących sprzęt budowlany. Takiego rozwiązania jednak nie przyjęto. Zwrócono uwagę, że szczególnie pomiędzy inwestorem a wykonawcą i podwykonawcami zachodzi negatywne zjawisko tzw. zatorów płatniczych. Natomiast inni przedsiębiorcy, zaangażowani w proces budowlany, tacy jak: dostawcy materiałów lub usług, wynajmujący sprzęt niezbędny przy budowie czy geodeci mogą korzystać z zabezpieczenia terminowej zapłaty na zasadach ogólnych, żądając w konkretnych przypadkach odpowiedniego zabezpieczenia zapłaty.
Po wejściu w życie nowelizacji kodeksu cywilnego obecnej ustawie będą podlegać umowy o roboty budowlane zawarte przed dniem obowiązywania nowych przepisów. Wynika to z zasady, że prawo nie działa wstecz.
Brak żądanej gwarancji zapłaty stanowi przeszkodę w wykonaniu robót budowlanych z przyczyn dotyczących inwestora
Inwestor nie może odmówić zapłaty wynagrodzenia mimo niewykonania robót budowlanych, jeżeli wykonawca (generalny wykonawca) był gotów je wykonać, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących inwestora. Taką przeszkodą jest brak żądanej gwarancji zapłaty za te roboty. W takim przypadku jednak inwestor może odliczyć to, co wykonawca (generalny wykonawca) oszczędził z powodu niewykonania robót budowlanych. Zasady te pojawią się w kodeksie cywilnym, dając wykonawcy możliwość żądania wynagrodzenia na zasadzie analogicznej do określonej w art. 639 kodeksu, dotyczącej umowy o dzieło. W obowiązującej jeszcze ustawie kwestie te uregulowano, odwołując się do tego przepisu, przez stwierdzenie, że brak wystarczającej gwarancji zapłaty stanowi przeszkodę w wykonywaniu robót budowlanych z przyczyn dotyczących zamawiającego i uprawnia wykonawcę do żądania wynagrodzenia na podstawie art. 639 kodeksu cywilnego.
Iwona Jackowska
iwona.jackowska@infor.pl
Art. 1 pkt 2 i art. 3-4 ustawy z 8 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, podpisana przez prezydenta 1 marca 2010 r.
Art. 2-6 ustawy z 9 lipca 2003 r. o gwarancji zapłaty za roboty budowlane (Dz.U. nr 180, poz. 1758 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu