Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Kiedy można mówić o inwestycji celu publicznego i ograniczyć prawo własności

17 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Zakład energetyczny wystąpił do naszego starosty o wydanie decyzji w sprawie ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości przez udzielenie zezwolenia na lokalizację linii energetycznej prowadzącej do nowej firmy produkcyjnej (czyli decyzji, o której mowa w art. 124 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami). Linia wymaga poprowadzenia przez działkę należącą do osoby prywatnej, ale rokowania z nią nie przynoszą efektu. Czy ograniczenie praw właściciela nieruchomości może dotyczyć sytuacji, w której beneficjentem zakładania i przeprowadzania przewodów na cudzej nieruchomości będzie jeden podmiot lub niewielka grupa podmiotów? Czy i kiedy taka sytuacja wypełnia przesłanki dla nazwania jej celem publicznym?

W myśl art. 124 ust. 1–3 ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej: u.g.n.) „starosta wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej może ograniczyć, w drodze decyzji, sposób korzystania z nieruchomości przez udzielenie zezwolenia na zakładanie i przeprowadzenie na nieruchomości ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i sygnalizacji, a także innych podziemnych, naziemnych lub nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, jeżeli właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości nie wyraża na to zgody. Ograniczenie to następuje zgodnie z planem miejscowym, a w przypadku braku planu zgodnie z decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego”. Jak z kolei wynika z art. 112 ust. 2 u.g.n., ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości jest formą wywłaszczenia prawa własności, prawa użytkowania wieczystego lub innego prawa rzeczowego na nieruchomości.

Jak to interpretują sądy

Instytucja opisana w art. 124 ust. 1 u.g.n. jest jednolicie interpretowana przez sądy administracyjne i doktrynę: administracyjne ograniczenie sposobu korzystania z prawa własności przez właściciela nieruchomości ma charakter wyjątkowy jak każde ograniczenie uprawnień właścicielskich. Zgodnie z ogólnie przyjętą zasadą wykładni nie można stosować w sposób rozszerzający (exceptiones non sunt extendendae). Jak się podkreśla, omawiana instytucja czasowego wywłaszczenia „służy ściśle określonemu celowi publicznemu, którego realizacja została przewidziana w ściśle określony sposób, a osiągnięcie którego to celu stało się niemożliwe w drodze ugody z właścicielem nieruchomości” (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 11 września 2018 r., sygn. akt II SA/Łd 592/18). Podobnie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 24 lutego 2021 r., sygn. akt I OSK 2248/20, stwierdził, że treść art. 124 ust. 1 u.g.n. powinna być wykładana wąsko, gdyż na jego podstawie jest możliwe władcze wkraczanie w prawa podmiotowe właścicieli nieruchomości, jednak nie można pomijać celu, dla którego ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie częściowego wywłaszczenia, polegającego na nałożeniu na dotychczasowego właściciela nieruchomości obowiązku jej udostępnienia i niekwestionowania jej zajęcia w granicach i w sposób wynikający z udzielonego zezwolenia. Natomiast w wyroku NSA z 22 listopada 2022 r., sygn. akt I OSK 2331/21, stwierdzono: „niespornym pozostaje, że przepis ten formułuje wymóg zachowania zgodności ograniczenia wynikającego z decyzji o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Kwestia zgodności ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego nie może być rozpatrywana w oderwaniu od istoty samej decyzji o ograniczeniu korzystania z nieruchomości. Decyzja ta stanowi rodzaj decyzji o wywłaszczeniu”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.