Gmina nie może się zgodzić na alternatywną formę regulowania czynszu lokali użytkowych
Wykonujemy usługi związane m.in. z serwisem klimatyzacji i wynajmujemy od gminy lokal użytkowy. Jednak ostatnio, wskutek wzrastających kosztów działania firmy, czynsz stanowi dla nas poważne obciążenie. Z tego powodu chcemy zaproponować gminie, aby należności w 50 proc. były uiszczane w formie przelewu, a w 50 proc. w formie usługi o odpowiedniej wartości realizowanej na rzecz gminy. Czy jest to formalnie możliwe?
Stosunek najmu zawiązuje się na podstawie umowy, w której wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a najemca zobowiązuje się do płacenia wynajmującemu umówionego czynszu. Stosunek prawny najmu ma charakter dwustronnie zobowiązujący i wzajemny (art. 487 kodeksu cywilnego; dalej: k.c.). Ekwiwalentem świadczenia wynajmującego, które polega na oddaniu rzeczy do używania, jest świadczenie najemcy polegające z kolei na płaceniu umówionego czynszu. W związku z tym najem jest umową odpłatną. Do zawarcia umowy najmu dochodzi wtedy, gdy strony uzgodnią istotne jej składniki, do jakich należą przedmiot najmu i czynsz stanowiący ekwiwalent za możliwość korzystania z rzeczy. Nie można mówić o zawarciu umowy najmu, jeżeli nie określono w niej czynszu. Wskazał na to m.in. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 1 marca 2016 r. (sygn. akt I ACa 1190/15).
Jak wynika z art. 659 k.c., czynsz można płacić zarówno w pieniądzach, jak i w innych, alternatywnych świadczeniach. Ta regulacja nie ma jednak automatycznego zastosowania we wszystkich rodzajach umów najmu. Ograniczeniem może być np. status prawny wynajmującego – w przypadku opisanym w stanie faktycznym jest nim gmina.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.