Trybunał: nie trzeba było się zwalniać, by dostać emeryturę
Świadczenia
Prawie 19 tys. emerytów, którym ZUS w październiku 2011 roku zawiesił wypłatę emerytur, ma powody do zadowolenia. Wczoraj Trybunał Konstytucyjny orzekł, że niektóre przepisy ustawy z 16 grudnia 2010 roku o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw są niezgodne z ustawą zasadniczą (sygn. akt K2/12). Ustawodawca nie może bowiem zmuszać emeryta łączącego pracę z pobieraniem świadczenia do zwolnienia się z niej, skoro wcześniej tego nie musiał robić. Wyrok dotyczy wyłącznie osób, które nabyły prawo do emerytur w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. Osoby, które zakończyły aktywność zawodową po 31 grudnia 2010 r., nadal będą musiały rozwiązać stosunek pracy, jeśli chcą otrzymywać emeryturę.
- To koniec gehenny. Przegrałem w sądzie apelacyjnym, bo uznano, że mam się podporządkować nowym przepisom, chociaż świadczenie dostałem na starych zasadach - cieszy się Marian Strudziński, emeryt z Radomia, który zainicjował ogólnopolską walkę z ZUS o przywrócenie wypłaty świadczeń. Takie osoby jak on muszą teraz złożyć wniosek do ZUS o ponowne podjęcie wypłaty emerytury. Mają także szansę na otrzymanie wcześniejszych świadczeń. - Muszą jednak w ciągu trzech miesięcy od uprawomocnienia się wyroku trybunału wystąpić do sądu o wznowienie postępowania. Dotyczy to spraw, w których zapadły już prawomocne wyroki - zauważa Karolina Miara, adwokat z Warszawy.
Bożena Wiktorowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu