Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Można się dowiedzieć o stanie posiadania wójta lub radnego

29 sierpnia 2014
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Z niecierpliwością czekam, aż urząd gminy, w której mieszkam, opublikuje na swojej stronie internetowej aktualne oświadczenie majątkowe lokalnego włodarza. Od 30 kwietnia 2014 r., gdy upłynął termin złożenia oświadczenia, minęło kilka miesięcy, a dokument do tej pory nie został upubliczniony. Zastanawiam się, czy mogę poprosić o jego udostępnienie, wnioskując o dostęp do informacji publicznej. Moje wątpliwości są spowodowane tym, że w oświadczeniach występują dane, jak adresy posiadanych przez wójta nieruchomości, których się nie upublicznia - pisze pani Agata

Rzeczywiście, do 30 kwietnia 2014 r. samorządowcy, w tym wójtowie i radni gmin, musieli złożyć oświadczenia o stanie swojego majątku w 2013 r. Niestety, doświadczenie uczy, że wiele urzędów zwleka nawet kilka miesięcy z ich publikacją w biuletynie informacji publicznej (BIP), czyli w internecie. Taka praktyka to efekt niedoskonałych przepisów. Te obligują bowiem urzędy gmin do zamieszczania w biuletynach oświadczeń, ale nie podają terminu, w którym ma się to stać.

W takiej sytuacji pojawia się zasadne pytanie, czy mieszkaniec zniecierpliwiony przedłużającym się oczekiwaniem na publikację oświadczeń może podjąć jakieś kroki. Okazuje się, że tak. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się zwrócenie się do urzędu z pytaniem, dlaczego wspomniane dokumenty, mimo upływu czasu, nie znalazły się w BIP. Praktyka pokazuje, że wykonanie takiego telefonu często dopinguje urzędników do szybszego działania i umieszczenia oświadczeń w internecie. To jednak droga nieformalna.

Jeżeli to nie przyniesie skutku, trzeba skorzystać z wniosku o dostęp do informacji publicznej - to dopuszczalne rozwiązanie. Skoro bowiem ustawa nakazuje publikację oświadczeń w biuletynie, a urzędy gmin lekceważą ten obowiązek, to znajduje tu zastosowanie przepis, który stanowi, że informacja publiczna (do tej kategorii zaliczamy oświadczenia samorządowców), która nie została upubliczniona w BIP, jest udostępniana na wniosek.

Taki formularz można wysłać e-mailem na ogólny adres poczty elektronicznej danego urzędu gminy. W przypadku informacji publicznej nie obowiązują bowiem rygory związane z koniecznością posiadania podpisu elektronicznego lub profilu zaufanego ePUAP. W prośbie należy wskazać, w jakiej formie chcemy otrzymać odpowiedź. Może to być chociażby list polecony albo droga e-mailowa.

Skorzystaniu z wniosku nie stoi na przeszkodzie kwestia anonimizacji oświadczeń majątkowych. Temu procesowi podlegają one przed ich publikacją w internecie. Polega on na wymazaniu z dokumentu adresu zamieszkania wójta lub radnego, który składa oświadczenie, oraz adresów wszystkich posiadanych przez taką osobę nieruchomości. Jeżeli mieszkaniec złoży wniosek o udostępnienie oświadczenia, to urzędnicy po prostu zanonimizują wspomniane dane, a następnie udostępnią dokument. Na wykonanie tych czynności mają 14 dni od momentu, kiedy dotrze do nich wniosek mieszkańca.

@RY1@i02/2014/167/i02.2014.167.00700030a.803.jpg@RY2@

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 10, art. 14 ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 782).

Art. 24i ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 594 ze zm.).

PORADA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/167/i02.2014.167.00700030a.804.jpg@RY2@

Krzysztof Izdebski ekspert prawny Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska

Problem niechlujnego prowadzenia BIP nie dotyczy tylko oświadczeń majątkowych. Obejmuje on także kwestię protokołów z przeprowadzonych kontroli. Są one zamieszczane wybiórczo, mimo że niosą bardzo ciekawą wiedzę na temat funkcjonowania urzędów. Najsmutniejsze jest to, że na ten problem zwraca się uwagę od wielu lat, a nic się w tej kwestii nie zmienia. Przyczyną problemu są w dużej mierze przepisy, które nie przewidują sankcji za brak umieszczenia danej informacji w BIP. Dziwi też samo podejście urzędników, którzy z jednej strony narzekają na rzekomy zalew wniosków o dostęp do informacji publicznej, a z drugiej lekceważą rzetelne prowadzenie BIP. Tymczasem umieszczenie wielu danych w BIP pozwala uniknąć nadmiernej liczby wniosków składanych przez obywateli.

Wracając do oświadczeń, to oczywiście mieszkaniec, który nie znajdzie tego dokumentu w BIP, ma prawo zwrócić się do urzędu o jego udostępnienie w trybie wnioskowym. Co więcej, zachęcam, żeby tak robić, bo większa liczba osób, które złożą takie wnioski, pozwoli nauczyć samorządowców dyscypliny w zarządzaniu BIP. Dzięki temu urzędnicy być może zrozumieją, że łatwiej jest raz zamieścić jakiś dokument w sieci, niż odpowiadać na kilka czy kilkanaście wniosków o dostęp do tej samej informacji.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.