Przegląd orzecznictwa NSA i WSA
Pilnowanie terminów to podstawa
Firma, która uzyskała koncesję lub zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej, straci je, jeżeli zaprzestanie prowadzenia działalności przez okres dłuższy niż 6 miesięcy, a powodem tej sytuacji nie będzie działanie siły wyższej.
Dyrektor izby celnej stwierdził, że w punkcie gry na automatach o niskich wygranych spółka nie prowadziła działalności objętej zezwoleniem przez okres dłuższy niż 6 miesięcy. Brak zaś prowadzenia działalności objętej zezwoleniem przez okres dłuższy niż pół roku musiał skutkować cofnięciem zezwolenia na podstawie art. 59 pkt 4 ustawy z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 201, poz. 1540 ze zm.).
Sprawa trafiła do sądu. Wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę przedsiębiorcy. Stwierdził, że wyżej przytoczony przepis nakazuje wręcz cofnięcie zezwolenia w przypadku niewykonywania działalności objętej zezwoleniem przez okres dłuższy niż 6 miesięcy. W tej sprawie ten termin należało liczyć od 16 września 2010 r., kiedy przedstawiciel spółki odebrał decyzję zawieszającą działalność w punkcie gry umiejscowionym w sklepie spożywczym. Zgłoszenie wznowienia działalności wpłynęło z kolei 18 marca 2011 r., a więc z przekroczeniem terminu. Skoro zaś zaprzestanie prowadzenia działalności nie było spowodowane siłą wyższą, to organ administracji miał obowiązek cofnięcia zezwolenia. Spółka wniosła skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę. Wyjaśnił, że zgodnie z art. 59 pkt 4 ustawy o grach hazardowych organ właściwy w sprawie udzielenia koncesji lub zezwolenia, w drodze decyzji, cofa koncesję lub zezwolenie, w całości lub w części, w przypadku zaprzestania lub niewykonywania przez okres dłuższy niż 6 miesięcy działalności, chyba że niewykonywanie działalności jest następstwem działania siły wyższej. Podobnie sprawa wygląda w sytuacji choćby dwukrotnego stwierdzenia uczestnictwa w grach hazardowych osoby poniżej 18. roku życia w tym samym ośrodku gier lub punkcie przyjmowania zakładów wzajemnych (art. 59 pkt 6). Przepis ten ma zastosowanie - na mocy art. 138 ust. 2 ustawy o grach hazardowych - również do podmiotów prowadzących działalność w zakresie gier na automatach o niskich wygranych, na podstawie zezwoleń udzielonych przed dniem wejścia w życie ustawy o grach hazardowych. Treść przepisu wskazuje, że organ ma obowiązek cofnięcia koncesji lub zezwolenia w całości lub w części w podobnej do zaistniałej sytuacji, chyba że niewykonywanie działalności było skutkiem działania siły wyższej. Analiza przepisów całej ustawy o grach hazardowych wskazuje, że celem ustawodawcy było uporządkowanie zarówno kwestii udzielania koncesji i zezwoleń, jak i korzystania z uprawnień nimi przyznanych. Spółka przez ponad 6 miesięcy nie prowadziła działalności, ale też nie wskazywała, by wynikało to z działania siły wyższej. W takim przypadku organ administracji prawidłowo uznał, że została spełniona dyspozycja art. 59 pkt 4 ustawy o grach hazardowych, i zastosował ten przepis, cofając zezwolenie na urządzanie i prowadzenie działalności w zakresie gier na automatach o niskich wygranych w części dotyczącej danego punktu gry.
z 28 listopada 2013 r., sygn. akt II GSK 1201/12
Budowa bocznicy kolejowej bez obostrzeń
W stosunku do inwestycji polegającej na budowie bocznicy kolejowej nie będą miały zastosowania ograniczenia w wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy.
Wójt gminy ustalił przedsiębiorstwu warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie bocznicy kolejowej na określonych działkach.
Pewna spółka wniosła odwołanie. Podnosiła, że wydanie decyzji w przedmiocie warunków zabudowy dla planowanej przez przedsiębiorstwo inwestycji nie jest dopuszczalne. Narusza to bowiem przepisy ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 80, poz. 717 z późn. zm., dalej: u.p.z.p.): art. 61 ust. 1 pkt 1, 3, art. 53 ust. 3 w zw. z art. 64 ust. 1, art. 53 ust. 4 pkt 6 w zw. z art. 60 ust. 1, a także art. 60 ust. 4.
Samorządowe kolegium odwoławcze utrzymało w mocy rozstrzygnięcie. Spółka wniosła więc skargę, wojewódzki sąd administracyjny oddalił ją jednak. Wskazał, że skoro ustalono, iż inwestycja spełnia łącznie wszystkie wymogi, o których mowa w art. 61 ust. 1 pkt 3-5 u.p.z.p., a mianowicie: istnieje możliwość zapewnienia wystarczającej infrastruktury technicznej, a ponadto teren inwestycji nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne oraz nie zachodzi sprzeczność z przepisami odrębnymi, to organy obu instancji nie miały podstaw prawnych do odmowy ustalenia warunków zabudowy dla inwestycji. Spółka zaskarżyła orzeczenie.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę. Wyjaśnił, że art. 61 u.p.z.p. stanowi o ograniczeniach w zagospodarowaniu terenów nieobjętych planem miejscowym. W świetle art. 61 ust. 1 warunki zabudowy można ustalić tylko dla inwestycji zgodnej z przepisami odrębnymi, a ponadto spełniającej łącznie następujące wymogi: kontynuowana będzie istniejąca już zabudowa w zakresie jej funkcji oraz cech architektonicznych i urbanistycznych, zapewniony będzie dostęp do drogi publicznej oraz zapewnione będzie wystarczające uzbrojenie terenu. Zgodnie z art. 61 ust. 3 przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do linii kolejowych, obiektów liniowych i urządzeń infrastruktury technicznej. Ten wyjątek wynika z istoty wymienionych tam inwestycji, których sąsiedztwo jest tak rozbudowane, że nie można mówić o zastosowaniu cech zabudowy powstającej do cech zabudowy istniejącej. Kluczową kwestią jest ustalenie, czy inwestycja polegająca na budowie bocznicy kolejowej stanowi przedsięwzięcie, o którym mowa w art. 61 ust. 3 u.p.z.p., a co za tym idzie, czy ustalenie warunków i zasad zagospodarowania terenu dla takiej inwestycji podlega wymienionym w ust. 1 obostrzeniom. NSA wskazał na definicję terminu "bocznica kolejowa", zawartą w ustawie z 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1594). Stanowi ona, iż jest to droga kolejowa połączona z linią kolejową i służąca do wykonywania załadunku i wyładunku wagonów lub wykonywania czynności utrzymaniowych pojazdów kolejowych lub postoju pojazdów oraz przemieszczania i włączania ich do ruchu po sieci kolejowej. Ta definicja pozwala na takie rozumienie inwestycji polegającej na budowie bocznicy kolejowej, która mieścić się będzie w sformułowaniu, jakim posługuje się art. 61 ust. 3 u.p.z.p., określając wyjątek, do którego nie będą miały zastosowania ograniczenia w wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy.
z 3 grudnia 2013 r., sygn. akt II OSK 1559/12
Niewłaściwe doręczenie nie skutkuje nieważnością
Okoliczność stanowiąca podstawę wznowienia nie jest jednocześnie okolicznością skutkującą stwierdzenie nieważności decyzji.
Burmistrz ustalił środowiskowe warunki zgody na realizację przedsięwzięcia inwestycyjnego, tj. budowy centrum handlowo-usługowego. Do samorządowego kolegium odwoławczego wpłynął wniosek małżonków K. o stwierdzenie nieważności tej decyzji. Zarzucili jej rażące naruszenie art. 10 par. 1, art. 39, art. 42 par. 1 kodeksu postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 267) oraz art. 46a ust. 5 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (dalej: p.o.ś.) (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1232). Wywodzili, iż burmistrz, wydając decyzję, zastosował tryb przewidziany w art. 49 k.p.a., zgodnie z którym strony mogą być zawiadamiane o decyzjach i innych czynnościach organów administracji publicznej przez obwieszczenie lub w inny zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości sposób publicznego ogłaszania, o ile przepis szczególny tak stanowi. Zastosowanie wskazanego trybu do decyzji środowiskowych dopuszcza art. 46a ust. 5 p.o.ś. Jednak zdaniem wnioskodawców nie mógł mieć on zastosowania w postępowaniu zakończonym wydaniem kwestionowanej decyzji, bowiem liczba stron postępowania nie przekraczała 20 wymaganych przez tę regulację. Przez to decyzja rażąco narusza prawo.
SKO odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji. Uznało, że niezapewnienie wnioskodawcom czynnego udziału w sprawie i nieprawidłowe doręczenie im rozstrzygnięcia stanowią podstawę do wznowienia postępowania, a nie do stwierdzenia nieważności decyzji.
Sprawa trafiła więc do sądu. Wojewódzki sąd administracyjny uchylił decyzję. Wskazał, że zarzut braku zapewnienia możliwości udziału wszystkich stron w postępowaniu nie uzasadnia stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w sprawie środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedsięwzięcia. Naruszenie tej procedury można zweryfikować w postępowaniu wznowieniowym, bowiem ta wada postępowania nie ma istotnego wpływu na stan środowiska. Małżeństwo wniosło skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę. Wyjaśnił, że kontrowersja dotyczy tego, czy w przypadku naruszenia przez organ art. 46a ust. 5 p.o.ś., w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r., miał zastosowanie art. 11 p.o.ś. Zgodnie z art. 46a ust. 5, jeżeli liczba stron postępowania o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przekraczała 20, stosować należało art. 49 k.p.a. I tak liczba stron nie przekraczała 20, a jednak organ zastosował tryb z art. 46a ust. 5 p.o.ś. Niewątpliwie zatem doszło do uchybienia polegającego na wadliwym doręczeniu stronom decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Natomiast art. 11 p.o.ś. stanowił, że decyzja wydana z naruszeniem przepisów dotyczących ochrony środowiska jest nieważna. W k.p.a. uregulowane są również nadzwyczajne tryby wzruszania decyzji administracyjnych, tj. wznowienie postępowania i stwierdzenie nieważności decyzji. NSA wytłumaczył, że uchybienie przepisom o doręczeniach skutkuje właśnie oceną o ewentualnej podstawie z art. 145 par. 1 pkt 4 k.p.a. Tryby nadzwyczajne cechuje bowiem niekonkurencyjność. Oznacza to, że okoliczność stanowiąca podstawę wznowienia nie jest jednocześnie okolicznością skutkującą stwierdzenie nieważności decyzji.
z 19 września 2013 r., sygn. akt II OSK 533/12
Wyczerpujące uzasadnienie to fundament rozstrzygnięcia
Zaprezentowane przez organ stanowisko musi uwzględniać wszystkie argumenty, które podnosiła strona wnosząc o umorzenie świadczenia. W przeciwnym wypadku organ naraża się na uzasadniony zarzut naruszenia prawa.
Dyrektor urzędu pracy wypowiedział T.C. umowę o udzielenie jednorazowych środków na podjęcie działalności gospodarczej, wzywając jednocześnie do zwrotu, w terminie 30 dni od dnia doręczenia tego wezwania, kwoty obejmującej należność główną i odsetki ustawowe. W wyniku ugody zawartej przed sądem rejonowym T.C. oraz jego poręczyciel zobowiązali się zapłacić solidarnie na rzecz powiatu tę kwotę. Następnie T.C. zwrócił się do starosty z prośbą o umorzenie pozostałej do spłaty należności wskazując, że spłacił już znaczną część, którą regularnie przekazuje w ratach. Prośbę uzasadnił tym, że mimo niesprzyjających warunków, prowadzi działalność gospodarczą, w dużej części związaną z założeniami określonymi podczas wnioskowania o przyznanie środków. Jest ona jedynym źródłem utrzymania jego i całej rodziny, a koszt comiesięcznej spłaty stanowi duże obciążenie. Powiatowa rada zatrudnienia pozytywnie zaopiniowała wniosek T.C. Starosta powołując się na art. 9 ust. 1 pkt 14 lit. d oraz art. 76 ust. 7 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 ze zm.), odmówił.
Wyjaśnił, że samo spełnienie przesłanek określonych w art. 76 ust. 7 pkt 1-4 ustawy nie zobowiązuje organu do umorzenia należności z tytułu zwrotu przyznanych środków. Powoduje, że starosta uzyskuje uprawnienie do umorzenia. Zdaniem organu, nie została wykazana przez wnioskodawcę okoliczność, ile rzeczywiście wydaje na utrzymanie. Niewykluczone więc, że we wskazanej kwocie mieszczą się wydatki, których nie można zaliczyć do kategorii "niezbędnych środków utrzymania" (np. koszt internetu, telewizji cyfrowej). Ponadto, strona nie podnosiła, że spłata należności pozbawi rodzinę niezbędnych środków utrzymania. Uzasadniony jest zatem wniosek, że kontynuując spłatę zadłużenia sytuacja taka nie będzie miała miejsca. T.C. złożył odwołanie do wojewody. Wojewoda utrzymał jednak w mocy decyzję. T.C. zaskarżył decyzję do sądu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił decyzję. Wyjaśnił, że decyzja orzekająca o umorzeniu należności jest decyzją uznaniową. Taki charakter, w szczególności jeżeli jest ona negatywna dla wnioskującego, stawia przed organem orzekającym szczególne wymogi, które dotyczą sposobu przedstawienia motywów podjętego rozstrzygnięcia. Stanowisko organu musi uwzględniać wszystkie argumenty, które podnosiła strona wnosząc o umorzenie świadczenia. W przeciwnym wypadku organ naraża się na uzasadniony zarzut naruszenia obowiązków związanych z ustaleniem stanu faktycznego sprawy i nieodniesienia się do okoliczności wskazywanych przez stronę.
Decyzję wydano z naruszeniem prawa w sposób mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wojewoda przy ocenie sytuacji życiowej skarżącego i pozostających na jego wyłącznym utrzymaniu członków rodziny, nie odniósł się bowiem w pełni do wszystkich okoliczności, które T.C. podnosił - w tym do wydatków o charakterze medycznym, wynikających ze stanu zdrowia dzieci. To uchybienie mogło mieć istotne znaczenie na zajęcie przez organ stanowiska w sprawie.
z 16 października 2013 r., sygn. akt II SA/Sz 416/13
Oprac. Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu