Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Ministerialna swoboda budzi wątpliwości

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Resort sprawiedliwości chce odstąpić od obiektywnych kryteriów tworzenia i znoszenia sądów, pozostawiając ministrowi w tym zakresie niemal całkowitą dowolność

O tym, czy na danym obszarze powstanie sąd, decyduje w drodze rozporządzenia minister sprawiedliwości. Tak ma też być po wejściu w życie nowego prawa o ustroju sądów powszechnych, nad którym trwają obecnie prace w rządzie. Problem w tym, że w projektowanych przepisach brak jest obiektywnych kryteriów, którymi musiałby kierować się minister, podejmując taką decyzję. A to może się okazać niezgodne ze standardami wyznaczonymi przez Trybunał Konstytucyjny.

Standardy konstytucyjne

Obecnie obowiązujące przepisy dość precyzyjnie określają, kiedy może zostać powołany sąd (patrz: grafika). Tego typu wytycznych próżno jednak szukać w procedowanym właśnie projekcie nowego u.s.p. Na problem ten zwróciła uwagę I prezes Sądu Najwyższego. Jak zauważa w opinii, projektodawca odstępuje od wskaźników liczbowych odnoszących się do liczby mieszkańców oraz wpływu spraw. Tymczasem, pisze Małgorzata Manowska, ich wprowadzenie miało na celu określenie czytelnych i zobiektywizowanych kryteriów tworzenia i znoszenia sądów powszechnych. Dlatego też jej zdaniem odstąpienie od nich nie wydaje się być uzasadnione.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.