Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Tajne urlopy sędziów

19 kwietnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Trybunał Konstytucyjny nie chce ujawnić, ile zaległych dni urlopowych mają osoby w nim orzekające. Tymczasem sądy administracyjne przesądziły już, że jest to informacja publiczna

Kwotę 150 tys. zł brutto – tyle państwo musiało zapłacić prof. Andrzejowi Rzeplińskiemu, byłemu prezesowi TK, z tytułu ekwiwalentu za 114 dni niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego, po tym, gdy w 2016 r. pożegnał się z gmachem przy al. Szucha. Głośno było także o „przymusowym” skierowaniu na urlop ówczesnego wiceperezesa TK prof. Stanisława Biernata, a oficjalnym tego powodem była duża liczba przysługujących mu zaległych dni wolnych. Wszystko to działo się w okresie zmiany władzy na stanowiskach funkcyjnych w TK w 2017 r. O urlopach sędziów TK mówiło się wtedy sporo, a w przestrzeni medialnej podawano wiele związanych z nimi danych. Teraz jednak okazuje się, że zdaniem samego trybunału opinia publiczna nie ma prawa wiedzieć, ile sędziowie mają zaległych dni wolnych. Tymczasem już za rok kończą się kadencje trzech członków TK, rodzi się więc pytanie, czy i oni dostaną setki tysięcy złotych z tytułu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop.

Ad personam

O informację na temat zaległego urlopu wypoczynkowego, jaki ma każdy z sędziów TK, zwrócił się do trybunału jeden z naszych czytelników. Na odpowiedź musiał czekać miesiąc, a kiedy już ją otrzymał, nie krył oburzenia, nazywając całą sytuację „skandalem”. Służby prasowe trybunału stwierdziły bowiem, że żądane przez niego dane nie mają charakteru informacji publicznej. „Jednocześnie w ocenie organu wnioskowana informacja nie jest informacją o zasadach funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego i warunkach wykonywania funkcji publicznych Sędziego TK” – pisze obsługa medialna TK.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.