Wojewoda udziela informacji na podstawie e-maila, ale przypomina też o wojnie
Rzecznik praw obywatelskich stoi na stanowisku, że administracja państwowa, w tym urzędy wojewódzkie, powinna udzielać odpowiedzi na wnioski o udostępnienie informacji publicznych, nawet jeśli osoba składająca taki dokument wskazała jedynie adres e-mailowy.
Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich, zwrócił się do Doroty Ryl, wojewody łódzkiego, z wnioskiem o wyjaśnienie sposobu załatwiania anonimowych wniosków o udostępnienie informacji publicznej. Wskutek poczynionej wcześniej kontroli stwierdził, że szefowa tego urzędu naruszyła prawo dostępu do informacji publicznej, które jest zagwarantowane w art. 61 konstytucji. RPO wskazał jednocześnie, że wpłynął do niego wniosek, z którego wynika, że wojewoda łódzki i zatrudnieni tam członkowie korpusu służby cywilnej pozostawiali bez odpowiedzi anonimowe wnioski o udostępnienie informacji publicznej.
Rzecznik powołał się na orzeczenie NSA z 14 listopada 2019 r. w sprawie I OSK 692/18, w którym określono, że: „w ustawie o dostępie do informacji publicznej brak jest wskazania jakichkolwiek wymagań formalnych wniosku (poza utrwaleniem go w formie pisemnej). Co więcej, w przepisach ustawy brak jest nakazu, aby wnioskodawca musiał podać swoje dane osobowe, albowiem może informację uzyskać ustnie, może wnioskować także o przesłanie jej na adres skrytki pocztowej”. RPO powołał się również na wyrok NSA z 1 czerwca 2022 r. w sprawie III OSK 5102/21. Zgodnie z nim bowiem to, że adres e-mail nie odzwierciedla imienia i nazwiska autora wniosku, nie oznacza, że pozbawiony jest cech identyfikujących.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.