Dajcie sędziom dostęp do Facebooka!
Dostęp do internetu, w tym do mediów społecznościowych, jawi się obecnie niczym podstawowe prawo człowieka. Rozsądni eksperci całkiem na poważnie zastanawiają się, czy należy odbierać prawo surfowania po sieci osobom osadzonym w zakładach karnych. Sprawa nie jest oczywista, bo z jednej strony – naturalnie – ma to być kara, a nie kolonie, a z drugiej – człowiek kiedyś wyjdzie z więzienia i dobrze by było, żeby odnajdował się we współczesnej rzeczywistości.
Umiejętność korzystania z internetu i mediów społecznościowych jest ważna także na sali sądowej. I tu poczyńmy istotne założenie: większość sędziów wie, jak korzystać z komputera. Potrafią się np. zapisać się do grupy na Facebooku itp. Bynajmniej nie chcę robić z tych ludzi idiotów, bo na to nie zasługują. Ten krótki tekst poświęcony jest tym, którzy nie wiedzą. A jest ich nadal sporo.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.