Stary sędzia, nowy sędzia, każdy sędzia
Swoim wnioskiem do pełnego składu SN odchodząca już I prezes Małgorzata Manowska nie tylko chce usankcjonować status nowych sędziów, ale też wskazać, że wątpliwości dotyczące powołania to w zasadzie nic nowego.
Rozstrzygnięcie skierowanego przez I prezes Sądu Najwyższego zagadnienia prawnego ma prowadzić do ustalenia, w jakich sytuacjach można kwestionować skład sądu ze względu na brak niezawisłości i bezstronności sędziego, uznać go za bezwzględną przyczynę odwoławczą, stwierdzić wydanie orzeczenia w warunkach nieważności postępowania lub uznać je za niebyłe. Małgorzata Manowska pyta, czy wystarczającą podstawą jest to, że w składzie orzekał sędzia powołany w procedurze określonej w ustawie, która została uznana za niekonstytucyjną przez Trybunał Konstytucyjny lub zakwestionowana przez europejskie trybunały.
Drugi człon tego pytania wydaje się oczywisty – nawiązuje do licznych wyroków dotyczących statusu sędziów powołanych po 2018 r. Pierwszy to próba zrównania statusu tych sędziów ze „starymi” sędziami, których analogiczne wątpliwości nie dotyczą – ale opiniowani byli przez Krajową Radę Sądownictwa funkcjonującą na mocy przepisów, co do których zastrzeżenia zgłaszał TK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.