Brutalne zamieszki po ataku nożownika w Belfaście
Do zamieszek wywołanych przez grupy chuligańskie doszło dzień po ataku nożowniczym, którego sprawcą był według śledczych imigrant z Sudanu. Uczestnicy wtorkowych protestów w Belfaście podpalili kilka domów, zakład fryzjerski prowadzony przez tureckich imigrantów, a także autobus i zaparkowane na ulicach samochody, w tym wóz policyjny.
Chuligani wybijali w Belfaście szyby w mieszkaniach – co zmusiło afrykańską rodzinę, zamieszkującą jedno z nich, do ucieczki – i podłożyli ogień pod lokal, w którym przebywała młoda kobieta z Ukrainy. W środę rano północnoirlandzka policja poinformowała, że w wyniku starć z agresywnymi grupami rannych zostało dwóch funkcjonariuszy. Reporter BBC relacjonował, że na jednej z ulic zauważył „setki zamaskowanych mężczyzn niosących butelki i cegły”, którzy mieli ponadto wznosić okrzyki nakazujące obcokrajowcom opuszczenie Wielkiej Brytanii. Inny ze świadków, pastor Jack McKee, powiedział natomiast, że członkowie jego wspólnoty religijnej, których zna od 20 lat, „byli wyrzucani z domów tylko dlatego, że są czarnoskórzy”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.