Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Co innego mleko płynne, a co innego w proszku

25 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Polski producent żywności, spółka Agus, nie zdołał obronić znaku towarowego Royal Milk w odniesieniu do wszystkich produktów mlecznych. Sąd UE uznał, że ochrona dotyczy wyłącznie szczególnej podkategorii, jaką jest mleko w proszku, gdyż tylko taki produkt firma sprzedawała przez ostatnie pięć lat.

W 2012 r. polska spółka uzyskała rejestrację graficznego znaku towarowego Royal Milk dla wielu klas – od mięsa, przez przetwory mleczne, aż do olejów. W 2020 r. holenderska firma Alpen Food Group wniosła o stwierdzenie wygaśnięcia prawa do tego znaku z powodu nieużywania go przez pięć lat. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) uwzględnił ten wniosek, pozostawiając ochronę jedynie w podkategorii mleko w proszku, bo te wciąż jest produkowane i sprzedawane przez polskiego przedsiębiorcę. Ten zakwestionował tę decyzję. Jego zdaniem ochrona powinna zostać rozciągnięta na całą kategorię „mleko i przetwory mleczne z wyjątkiem lodów i deserów mlecznych”. Choć sam sprzedaje jedynie mleko w proszku, to stan skupienia produktu (w tym przypadku do postaci stałej, odwodnionej) nie powoduje zmiany samej substancji tak, by można ją było wyodrębnić do osobnej podkategorii. Nadal jest to bowiem mleko i za takie powinno być uznawane.

Sąd UE, który rozstrzygał spór, nie zgodził się z tą argumentacją. Przyznał, że właściciel znaku nie musi używać go do wszystkich możliwych odmian towarów objętych rejestracją. Jeśli natomiast dany produkt wykazuje się wystarczającą odrębnością, to ochrona przysługuje tylko wobec niego i nie może zostać rozciągnięta na całą kategorię.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.