Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Błąd systemu, czyli jak przeciąć pętlę kryzysu w wymiarze sprawiedliwości

10 września 2024
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Moja nauczycielka mówiła nam w podstawówce, że chemia jest wszędzie. W rondlu, w ubraniu, w emocjach, w panoramie gór i promieniu słońca na naszych twarzach. Podobnie jest z rządami prawa i konsekwencjami bezprawnych prób ograniczenia niezależności sądów przez byłe już władze. Kryzys wszedł już tak głęboko i rozlegle pod skórę państwa, że trudno jest sobie wyobrazić, czy i jak można go skutecznie pokonać. Próbę podjął minister sprawiedliwości, który zaprezentował w zeszłym tygodniu koncepcję „przywracania ładu konstytucyjnego”. Pytanie tylko, na ile faktycznie rozwiąże to problem, bo każdy nieco inaczej go definiuje.

Opinia publiczna żyła ostatnio serialem o badaniu przez Państwową Komisję Wyborczą sprawozdania finansowego Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja komisji z 29 sierpnia to dopiero początek. Przed nami drugi sezon – tym razem będziemy czekać na to, jaką decyzję podejmie nieuznawana przez sądownictwo europejskie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Potem reflektory rozświetlą budynek Ministerstwa Finansów w oczekiwaniu na to, jak zareaguje Andrzej Domański – czy uzna werdykt kwestionowanej izby?

Również niedawno głośno było o podpisie prezesa Rady Ministrów na – wydawałoby się – neutralnym piśmie, które ma być pierwszym krokiem do organizacji wyborów na przewodniczącego Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Na osobę odpowiedzialną wyznaczono neosędziego, czyli osobę, której powołanie czy awans przeszły przez Krajową Radę Sądownictwa (ta, z uwagi na nieprawidłowości w jej powołaniu na początku 2018 r., również w wielu kręgach zyskała przedrostek „neo”). Premier i jego urzędnicy zapewniają, że to błąd i przeoczenie. I ja nawet jestem skłonny w to uwierzyć, bo naprawdę trudno jest się w tym wszystkim połapać, a Polska nigdy nie była mistrzem świata w procedurach. Premier zapewnił zresztą później publicznie, że było to ostatni raz i już nie będzie w tym kontekście żyrował działań prezydenta.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.