Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Trybunał Konstytucyjny (znów) we własnej sprawie

Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Przepisy o jawności oświadczeń majątkowych sędziów będą oceniać osoby, które takie oświadczenia utajniły, oraz były poseł, który brał czynny udział w ich uchwaleniu

Skrót artykułu

Jak wynika z naszych nieoficjalnych ustaleń, w składzie orzekającym, który ma rozpatrywać wniosek I prezes Sądu Najwyższego, znaleźli się m.in. Bartłomiej Sochański, Jarosław Wyrembak oraz Stanisław Piotrowicz. Ich udział w ocenie przepisów wprowadzających obowiązek upubliczniania oświadczeń majątkowych sędziów, w tym sędziów TK, może być problematyczny. Informacje na składu orzekającego podał również portal Konstytucyjny.pl.

Złamanie zasad

Oświadczenia majątkowe sędziów co do zasady powinny być jawne. Zasada ta obowiązuje od 2016 r. i była jedną z pierwszych głośnych zmian, jakie przeprowadziła względem sędziów obecna ekipa rządząca. Tłumaczono wówczas, że obowiązujące przed tą datą rozwiązania, które takiej jawności nie przewidywały, uchybiały zasadom transparentności postępowania osób pełniących funkcje publiczne. Mimo to w przepisach pozostawiono furtkę, która pozwala na utajnianie tego typu dokumentów. Tak się dzieje, gdy jawność mogłaby rodzić zagrożenie dla sędziego lub jego bliskich. Dzięki temu oświadczeniom aż pięciu sędziów TK nadano w ubiegłym roku klauzulę tajności zastrzeżone. W tej grupie znalazły się dokumenty złożone przez Bartłomieja Sochańskiego oraz Jarosława Wyrembaka.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.