Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys paliwowy zaboli Europę, ale Chiny bardziej? Polsce pomaga dywersyfikacja i aktywa węglowe

Zablokowanie Ormuzu mogłoby wstrząsnąć światowym rynkiem energetycznym
Blokada strategicznej cieśniny, przez którą przepływają statki z ropą i gazem z Zatoki Perskiej, to jedna z głównych przyczyn skoków notowań surowcówShutterstock
3 marca, 21:00
aktualizacja 4 marca, 16:33

Przetrzebione zapasy i nasilona rywalizacja o surowce spoza Bliskiego Wschodu windują ceny dla Europy. Polska, dzięki skutecznej dywersyfikacji dostaw i węglowej „premii zapóźnienia”, ma szansę odczuć te efekty wojny słabiej niż inne kraje kontynentu.

Miniony wtorek nie przyniósł odprężenia na rynku paliw. Wręcz przeciwnie – wstrzymanie produkcji przez kluczowy katarski kompleks gazowy w Ras Lafan i perspektywa blokady strategicznej cieśniny Ormuz wywołały dalsze skoki notowań m.in. w europejskim hubie TTF.

W momencie zamykania wydania DGP z 4 marca koszt zakontraktowania megawatogodziny gazu z dostawą na kolejny miesiąc był poniżej pułapu 60 euro, ale w kulminacyjnych godzinach dnia zdecydowanie go przekraczał. Oznaczało to podwojenie stawek z końcówki zeszłego tygodnia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.