Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Skąd ma się brać dobra wiara podatnika

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dobra wiara nic nie znaczy tylko tam, gdzie w ogóle nie było czynności opodatkowanej

@RY1@i02/2011/224/i02.2011.224.07100020c.802.jpg@RY2@

Marek Bytof, partner w spółce doradztwa podatkowego Taxways

Minister finansów nie może w indywidualnej interpretacji udzielić odpowiedzi na pytanie, jak powinien zachować się podatnik VAT, aby zweryfikować rzetelność swego kontrahenta. To na podstawie obiektywnych okoliczności, w toku postępowania podatkowego, można określić, czy dostawa została zrealizowana na rzecz podatnika, który wiedział lub powinien wiedzieć, że nabywając towar uczestniczył w przestępstwie podatkowym.

Wniosek taki wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 lipca 2011 r. (sygn. akt I FSK 1122/10). Wyrok jest nietypowy, a nawet dziwny, bo sąd co prawda skargę kasacyjną uznał za niezasadną, ale mimo to istotnie zmodyfikował stanowisko organu podatkowego.

Podatnik zapytał, czy będzie mógł odliczyć podatek naliczony, gdy za pomocą określonych dokumentów sprawdzi wiarygodność dostawcy, a jednak później okaże się, że dostawca uczestniczy w przestępstwie firmanctwa. Minister uznał, że w tej konkretnej sytuacji faktura odzwierciedli czynność w rzeczywistości niewykonaną, a zatem podatnikowi definitywnie nie będzie przysługiwało prawo do odliczenia podatku naliczonego. Dalej minister przytoczył kilka akapitów o obiektywnym charakterze VAT.

NSA nie był już tak stanowczy. Co prawda również podjął abstrakcyjny wątek o obiektywnym, sformalizowanym charakterze podatku od towarów i usług, ale nie zajął jasnego stanowiska, czy w tym konkretnym, przedstawionym przez podatnika przypadku przysługuje prawo odliczenia podatku naliczonego. Dość lakonicznie dodał, że dopiero w toku postępowania podatkowego można stwierdzić, czy podatnik działał w dobrej wierze.

Czyli organ podatkowy zdecydowanie stwierdził, że w konkretnie przedstawionej sprawie nie służy prawo odliczenia podatku naliczonego, sąd natomiast przedstawił ogólną teorię obiektywnego podatku, dodając dwa zdania o dobrej wierze podatnika. I w tym tkwi różnica - organ podatkowy wyraźnie powiedział nie, podczas gdy sąd powiedział jedynie nie wiem.

Dobra wiara, istotnie, ma bardzo duże znaczenie dla zachowania możliwości odliczenia podatku naliczonego, o czym wielokrotnie orzekał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dobra wiara nic nie znaczy tylko tam, gdzie w ogóle nie było czynności opodatkowanej. W przypadku firmanctwa czynność istnieje, mimo że jej stroną nie jest wystawca faktury. A ponieważ opodatkowaniu - oczywiście obiektywnie - podlega różnica między podatkiem należnym i naliczonym, to organ podatkowy zawsze powinien dążyć do określenia tej różnicy. W uzasadnieniu wyroku NSA nie odniósł się do tego aspektu VAT, a jest to aspekt być może najważniejszy. Dotyczy bowiem jednego z elementów konstrukcyjnych podatku. Mianowicie rzeczywistej podstawy opodatkowania, którą wcale nie jest obrót, jak błędnie można sądzić na podstawie literalnego brzmienia polskiej ustawy. Za to sąd wskazał na inne aspekty obiektywnego VAT, w szczegółach odsyłając do bogatego orzecznictwa TSUE i owo odesłanie ma niewątpliwą wartość poznawczą. Z tym że VAT, oprócz tego, że obiektywny, jest jeszcze neutralny. Zasada neutralności w prostej linii wywodzi się z art. 3 traktatu o Unii Europejskiej, jest mocno eksponowana w Dyrektywie 112, a jej uwieńczenie stanowi dorobek orzeczniczy TSUE na temat dobrej wiary. Ale do zasady neutralności podatku NSA, przynajmniej wprost, nie odniósł się. Szkoda, bo na gruncie VAT kontrowersyjne zagadnienie zwykle rodzi konflikt między zasadą obiektywizmu a zasadą neutralności. I ten konflikt wymaga rozstrzygnięcia.

EM

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.