Wstęp - Wyroki to dla budowlanki za mało. Liczy na obowiązkowy split payment
Odwrotne obciążenie na roboty budowlane spędza przedsiębiorcom sen z powiek już od półtora roku. Nieraz pisaliśmy, że powodem są nieprecyzyjne przepisy i ich rozszerzająca wykładnia stosowana przez organy podatkowe. Ale teraz cała branża z uwagą śledzi doniesienia o możliwości zastąpienia tego mechanizmu przez obowiązkowy split payment i ma nadzieję, że to im pomoże. Na razie wiadomo, że rząd wysłał do Komisji Europejskiej wniosek o zgodę na wprowadzenie obowiązkowej podzielonej płatności w niektórych branżach. Dopiero po pozytywnej decyzji Brukseli fiskus będzie mógł wprowadzić takie rozwiązanie i wtedy poznamy szczegóły. Ale eksperci zwracają uwagę, że istotne znaczenie będzie mieć np., czy obowiązkowy split payment będzie dotyczyć wszystkich podmiotów działających w branży budowlanej. Przy czym zgodnie z zapowiedziami resortu finansów split payment będzie obowiązkowy najwcześniej od 1 stycznia 2019 r. Zatem na razie wsparciem dla podatników są tylko korzystne dla nich wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych. Nie zgodziły się one z fiskusem, który twierdzi, że odwrotne obciążenie powinno być stosowane także w przypadkach, w których nie występuje zwykły proces budowlany. Chodzi na przykład o sytuacje, gdy właściciel lokalu obciąża najemcę częścią kosztów nabytych przez siebie robót budowlanych. Niestety, większość tych orzeczeń WSA jest nieprawomocna, więc trzeba jeszcze czekać na ostateczne rozstrzygnięcie sporu przez Naczelny Sąd Administracyjny. Tylko żeby się nie okazało – tak jak w przypadku obowiązku weryfikacji przez organy PKWiU usługi – że pomimo korzystnego rozstrzygnięcia NSA fiskus i tak pójdzie swoją drogą. © ℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu